Rośnie liczba ofiar wybuchu w kopalni w Chinach. Zatrzymano kadrę zarządzającą spółką
Co najmniej 90 osób zginęło w eksplozji, do której doszło w piątek w kopalni węgla w prowincji Shanxi na północnym wschodzie Chin - poinformowała w sobotę państwowa telewizja CCTV. Trwa operacja ratunkowa, w której uczestniczy ponad 800 osób - podał portal Channel News Asia. Poprzedni bilans ofiar śmiertelnych mówił o 82 zabitych.
Rośnie liczba ofiar
Do eksplozji w kopalni Liushenyu doszło w piątek krótko po tym, gdy władze zakładu wydały ostrzeżenie o wzroście stężenia tlenku węgla - poinformował dziennik „South China Morning Post”.
W chwili katastrofy pod ziemią przebywało 247 górników. Z kopalni udało się wydostać 201 osób; część z nich odniosła obrażenia, stan kilkunastu oceniono jako krytyczny.
Zatrzymano kadrę zarządzającą spółką odpowiedzialną za kopalnię - poinformowała chińska agencja Xinhua.
Przywódca Chin Xi Jinping wezwał władze, aby „nie szczędziły wysiłków” w akcji poszukiwawczo-ratunkowej. Nakazał też przeprowadzenie szczegółowego śledztwa w sprawie przyczyn wypadku i pociągnięcie sprawców do odpowiedzialności zgodnie z prawem.
Węgiel jest w Chinach najważniejszym źródłem energii mimo podejmowanych w ostatnich latach wysiłków na rzecz odejścia od paliw kopalnych. Shanxi, jedna z biedniejszych prowincji kraju, jest stolicą górnictwa węglowego Chin i odpowiada za ponad 25 proc. krajowego wydobycia.
Według oficjalnych danych w latach 2010–2025 w chińskich kopalniach doszło do ponad 3 tys. wypadków.
W kwietniu cztery osoby zginęły w wyniku zawalenia się dachu w kopalni węgla w Xingxian w prowincji Shanxi. W 2023 roku zawał w kopalni odkrywkowej doprowadził do śmierci 53 osób w regionie Mongolia Wewnętrzna.
Chiny znacząco zmniejszyły liczbę ofiar śmiertelnych w kopalniach węgla – często spowodowanych wybuchami gazu lub powodziami – od początku XXI wieku dzięki surowszym przepisom i promowaniu bezpieczniejszych praktyk. Incydent w Liushenyu był jednak jednym z najtragiczniejszych w skutkach, jakie odnotowano w Chinach w ciągu ostatniej dekady - podkreślił dziennik „Japan Times”.
Źródło: Republika, PAP, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X