Polski scenariusz na Węgrzech. Nowa władza wyłączyła media publiczne
Na antenie węgierskiej telewizji publicznej M1 doszło do bezprecedensowej sytuacji, choć znanej już z polskiego podwórka. Zamiast głównego serwisu informacyjnego widzowie zobaczyli czarną planszę. Na niej nowe władze publicznego nadawcy przeprosili za propagandę. Według węgierskich władz to to kolejny krok w przebudowie mediów publicznych po przegranych wyborach przez Viktora Orbána. Komentatorzy porównują decyzję rządu Pétera Magyara do sytuacji z końca 2023 roku, kiedy ludzie premiera Donalda Tuska siłowo przejęli Telewizję Polską.
Brak sygnału i komunikat dla widzów
Na ekranie M1 pojawił się komunikat informujący, że media publiczne nie powinny kłamać, a nadawca przeprasza za lata nierzetelnego przekazu. Zapowiedziano jednocześnie gruntowną reformę, której celem ma być stworzenie niezależnych i wiarygodnych mediów. Do czasu zakończenia zmian emisja serwisu informacyjnego została zawieszona. Jak podały węgierskie portale 24.hu i Forbes.hu, identyczne oświadczenie opublikowano także na stronie hirado.hu, a program M1 został przerwany we wtorek po godzinie 16.
Nie tylko telewizja
Zmiany objęły również inne media publiczne. Według informacji przekazanych przez MTVA zawieszono nadawanie programu informacyjnego Kossuth Rádió, zastępując go audycjami emitowanymi przez Bartók Rádió. Jednocześnie drugi kanał telewizji publicznej, M2/Petőfi, funkcjonuje bez zmian i nadal nadaje programy rozrywkowe oraz bajki dla dzieci.
O zawieszeniu programów słychać było już w trakcie kampanii
Zawieszenie programów informacyjnych było jedną z kluczowych zapowiedzi Pétera Magyara jeszcze przed objęciem urzędu premiera. Lider TISZA wielokrotnie podkreślał, że publiczne media stały się narzędziem propagandy i wymagają całkowitej przebudowy. Zapowiadał przygotowanie nowej ustawy medialnej, wybór nowych władz mediów publicznych w bardziej pluralistycznym modelu oraz stworzenie obiektywnego i zrównoważonego systemu informacji. Jednocześnie deklarował zakończenie finansowania propagandy z pieniędzy publicznych.
Magyar kopiuje scenariusz polski
W grudniu 2023 roku doszło do bezprawnego przejęcia i likwidacji mediów publicznych, opartego na uchwale sejmowej zamiast na ustawie. Tym samym działania rządu Donalda Tuska uderzyły w wolność słowa i pluralizm oraz naruszyły zasady praworządności. Odwołanie prezesów oraz zarządów TVP, Polskiego Radia i PAP nastąpiło w drodze uchwały, co było złamaniem prawa i ominięciem konstytucyjnych procedur. W 2023 roku legalną instytucją powołującą zarządy była Rada Mediów Narodowych, a decyzje ministra Bartłomieja Sienkiewicza były próbą ominięcia tej instytucji. Przypomnijmy, że kluczowe gabinety w mediach publicznych zostały przejęte z użyciem siły. Dziennikarzom zablokowano dostępy do drzwi wejściowych oraz do poszczególnych pomieszczeń. Wkrótce w szeregi mediów publicznych zaczęto przyjmować dziennikarzy, którzy od dawna deklarują poparcie dla Donalda Tuska i jego polityki.
Źródło: Republika, Wirtualne Media
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X