Wraca temat zamrożonych rosyjskich aktywów. „Pożyczka 90 mld euro nie wystarczy”
Ministrowie spraw zagranicznych Polski, Hiszpanii, Holandii i Szwecji zaapelowali w czwartek, by Unia Europejska powróciła do kwestii użycia zamrożonych aktywów rosyjskich na rzecz dalszego wsparcia Ukrainy. W ich ocenie unijna pożyczka w wysokości 90 mld euro nie wystarczy.
Nic nie wskazuje na to, że Rosja jest gotowa zakończyć agresję, a jej konsekwencje coraz bardziej dotykają państwa członkowskie UE. Ukraina potrzebuje większego wsparcia finansowego zarówno w perspektywie krótkoterminowej, jak i długoterminowej
– napisali ministrowie w liście skierowanym do szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas oraz minister spraw zagranicznych Irlandii Helen McEntee. Irlandia sprawuje prezydencję w Radzie UE.
UE, w dialogu ze swoimi partnerami, powinna nadal zapewniać Ukrainie kompleksowe, przewidywalne i ustrukturyzowane wsparcie finansowe, zgodnie z jej potrzebami. Uważamy, że nadszedł czas, aby powrócić do kwestii dalszego wykorzystania unieruchomionych zasobów Rosji z korzyścią dla Ukrainy
– podkreślili.
Narzędzie zwiększania presji na Rosję
Pożyczka w wysokości 90 mld euro, gwarantowana budżetem UE, została uzgodniona przez przywódców państw UE w grudniu 2025 r. jako plan B w związku z przedłużającym się impasem wokół użycia zamrożonych aktywów rosyjskiego banku centralnego. Wartość tych aktywów w UE wynosi 210 mld euro, z czego większość – 185 mld euro – przechowuje mieszcząca się w Belgii izba rozliczeniowa Euroclear. Pożyczka jest z kolei zaciągana na rynkach kapitałowych i ma wesprzeć Ukrainę w 2026 i 2027 r. Pokrywane są z niej bieżące wydatki państwa oraz zakupy zbrojeniowe.
Wykorzystując unieruchomione aktywa, UE może zagwarantować, że Rosja bezzwłocznie zapłaci za zniszczenia, jakie wyrządziła na Ukrainie, jednocześnie zmniejszając obciążenie naszych podatników. Wykorzystanie tych aktywów jest nie tylko ważnym instrumentem utrzymania naszego wsparcia dla Ukrainy, ale także skutecznym narzędziem zwiększania presji na Rosję
– czytamy w liście szefów MSZ Polski, Hiszpanii, Holandii i Szwecji.
W ich ocenie Komisja Europejska powinna poszukać nowych możliwości wykorzystania aktywów, które zapewnią, że ryzyko spocznie na wszystkich państwach członkowskich UE i żadne z nich nie poniesie nieproporcjonalnego obciążenia.
Ministrowie chcą, by dyskusja na ten temat odbyła się na najbliższym nieformalnym posiedzeniu szefów MSZ 1-2 września.
Belgia obawia się rosyjskich reperkusji
Największym hamulcowym w dyskusjach o wykorzystaniu zamrożonych aktywów do tej pory była Belgia, która obawia się reperkusji ze strony Rosji. Na szczycie w grudniu 2025 r. chciała, by inne państwa członkowskie udzieliły jej nielimitowanych gwarancji finansowych w razie konieczności wypłacenia odszkodowań Rosji. Żądanie to zostało odrzucone jako zbyt wygórowane.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X