W weekend ma odbyć się kongres AfD. Niektórzy chcą temu przeszkodzić
Jak informują niemieckie media, w najbliższy weekend delegaci AfD zjadą na kongres do Erfurtu, by wybrać nowe władze partii. Ugrupowanie jest klasyfikowane przez niemiecki kontrwywiad jako częściowo skrajnie prawicowe. "Służby bezpieczeństwa Turyngii spodziewają się udziału nawet 50 tys. demonstrantów przeciwnych organizacji tego wydarzenia, a także działań zakłócających porządek oraz blokad", podaje portal dw.com.
Zjazd AfD budzi emocje w niemieckich mediach. „Die Welt” przypomina wcześniejsze, w listopadzie ub.r., protesty przeciw zjazdowi młodzieżówki AfD w Giessen. Jak pisze dziennik, władze sprawiały wtedy wrażenie, jakby tolerowały przemoc ze strony lewicy: „Do działań skierowano około 6 tys. funkcjonariuszy policji, a także drony, bramki i armatki wodne. Mimo to władzom nie udało się nawet zapewnić drożności szlaków komunikacyjnych. Państwo sprawiało w Giessen wrażenie słabego, narażając się tym samym na podejrzenia, że potajemnie przyzwala na przemoc ze strony lewicowych ekstremistów lub przynajmniej nie traktuje jej tak surowo, jak przemocy ze strony prawicy”.
Krytycznie o protestach pisze też lewicowa „Tageszeitung”: „Zapowiadane blokady kongresu AfD nie zaszkodzą temu ugrupowaniu, a wręcz przyniosą mu korzyści. Pozwalają one AfD – przynajmniej tym razem – na dość wiarygodne przedstawianie się w roli ofiary. Dopóki partia ta nie zostanie zdelegalizowana, ma prawo organizować swoje kongresy. W związku z tym policja jest zobowiązana do podejmowania działań przeciwko nielegalnym blokadom. Takie interwencje mogą prowadzić do gwałtownych starć, a AfD chce się kreować na siłę walczącą z przemocą polityczną i ekstremizmem”.
O ile lewicowa „Tageszeitung” wzywa do umiaru to „Frankfurter Rundschau” preferuje radykalne posunięcia: „Fakt, że siły faszystowskie zyskują w Niemczech na znaczeniu, jest niedopuszczalny. Nie może to stać się elementem politycznej normalności ani zostać za taką uznane. Dlatego też protest przeciwko temu zjawisku jest obowiązkiem demokratycznym. Dotyczy to również nadchodzącego weekendu, kiedy to skrajnie prawicowa partia AfD zgromadzi się w Erfurcie – mateczniku jej otwarcie ekstremistycznego skrzydła. Kiedy, jeśli nie w takiej sytuacji – a zwłaszcza w Niemczech – opór obywatelski jest właściwy i konieczny?”, pisze dziennik, wprost sugerując siłowe rozwiązania
„Prawicowy ekstremizm i faszyzm wykraczają poza ten konsensus; wykorzystują mechanizmy i prawa demokratycznego uczestnictwa wyłącznie po to, by je podważać. W związku z tym nie ma przeciwskazań, by literalnie stanąć na drodze i odmówić skrajnej prawicy miejsca w debacie politycznej czy w przestrzeni miasta”, wzywa liberalny (tak, tak) „Frankfurter Rundschau”.
Źródło: dw.com, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X