USA: prace budowlane na terenie Białego Domu będą kosztować ponad 900 mln dol
Prace budowlane i modernizacyjne zaplanowane przez administrację prezydenta Donalda Trumpa na terenie Białego Domu będą kosztować dużo więcej, niż informowano - napisał w środę „Washington Post”. Według jego szacunków koszty wyniosą ponad 900 mln dol., a większość tej sumy mają pokryć podatnicy.
Administracja prezydenta, zamiast uzyskać pieniądze bezpośrednio od Kongresu, otrzymała finansowanie z różnych agencji federalnych oraz od prywatnych darczyńców, a następnie wpłaciła je na konto, na którym zazwyczaj znajduje się kilka milionów dolarów przeznaczonych na bieżące utrzymanie rezydencji - podał dziennik, który przeanalizował dokumenty dotyczące zaplanowanych prac.
Środki z tego konta mają być wykorzystane na „projekty modernizacyjne” Białego Domu — tak administracja określa planowaną przez prezydenta Trumpa przebudowę kompleksu. Jej głównym elementem ma być sala balowa powstająca na miejscu zburzonego wschodniego skrzydła Białego Domu.
Kontrakty i plany, przeanalizowane przez dziennik, uwzględniają również koszty m.in. modernizacji parku Lafayette przy Białym Domu, budowy lądowiska dla helikopterów i nowego punktu kontroli bezpieczeństwa dla odwiedzających. Łączne koszty tych prac to co najmniej 927 mln dolarów.
Z przeanalizowanych przez gazetę umów wynika, że nie ma pewności, czy wszystkie projekty zostaną zrealizowane zgodnie z planem ani czy cała przeznaczona na nie kwota zostanie wydana.
W ubiegłym tygodniu sąd apelacyjny nakazał administracji Trumpa wstrzymanie budowy sali balowej przy Białym Domu. Panel sędziowski uznał, że projekt powinien zatwierdzić Kongres. Prezydent ocenił, że decyzja sądu to zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, i zaznaczył, że oprócz sali balowej powstaje tam kompleks wojskowy. Zapowiedział też, że odwoła się od tej decyzji do Sądu Najwyższego.
W maju prezydent zapowiedział, że sala balowa zostanie otwarta we wrześniu 2028 roku. Prezydent zapewnia, że zgromadził 400 mln dolarów na budowę, a środki pochodzą od darczyńców i od niego samego.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X