Prezydent: mam nadzieję, że Kosiniak-Kamysz w końcu spotka się ze stroną amerykańską
Debata generalna na 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ rozpoczęła się we wtorek w Nowym Jorku. Przed Zgromadzeniem wystąpi niemal 130 przywódców państw, w tym prezydent RP Karol Nawrocki. Przed rozpoczęciem sesji Prezydent udzielił krótkiej wypowiedzi dziennikarzom. Mówił m.in. o tym, czego będzie dotyczyło jego wystąpienie. Komentował także to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, a także odwołanie wizyty Kosiniaka-Kamysza w Pentagonie.
Prezydent krótko podsumował swój dotychczasowy pobyt w Stanach Zjednoczonych. Głowa państwa pierwszy dzień przeznaczyła na spotkania z Polonią. Jej przedstawiciele zostali uhonorowani specjalnymi odznaczeniami. Kolejny dzień to spotkania, głównie biznesowe. Prezydent rozmawiał z jedną z firm, aby ważne centrum serwisowe zostało zlokalizowane w Polsce. Przyznał, że rozmowa była bardzo konstruktywna.
Jutro w programie prezydenckiej wyprawy do Stanów Zjednoczonych znajdzie się wystąpienie podczas 81. Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
Ono w sposób oczywisty będzie odnosić się do kwestii najważniejszych dla Polski, a więc do bezpieczeństwa w Rzeczpospolitej, też do kryzysów, które dotykają Europę, także i inne regiony świata, a więc do kryzysu demograficznego, ale też do tych wartości, które są bliskie, prześladowań chrześcijan na całym świecie – mówił dziennikarzom Karol Nawrocki.
Prezydent wspomniał, że ważne jest dla niego budowanie potencjału grupy G20. Nawrocki uważa, że istotne jest przekucie zaproszenia na spotkanie najbogatszych państw świata na stałą obecność Polski na tym gremium.
Prezydent pytany był o swój stosunek do wojny na Bliskim Wschodzie.
Oczywiście ta wojna jest kłopotliwa pod względem ekonomicznym, cały świat płaci konkretną cenę. W kategoriach wartości całej operacji, większym zagrożeniem jest Iran z bombą atomową, niż Iran bez bomby atomowej – tłumaczył Nawrocki.
Jeden z dziennikarzy zasugerował, że padają głosy iż to strona amerykańska próbuje opóźniać budowę stałej amerykańskiej bazy w Polsce. Przypomnijmy, że w poniedziałek Amerykanie odwołali środową wizytę w Pentagonie ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Miałem nadzieję, że pan minister obrony spotka się z sekretarzem Hegsethem. Nie wiem dlaczego panowie się nie spotkają. Pan redaktor jest niecierpliwy, bo ta deklaracja prezydenta Trumpa, chyba pierwsza w historii Polski od 1989 roku, tak jasna deklaracja, że po raz pierwszy zbliżamy się do stałej obecności żołnierzy amerykańskich w Polsce, co było przedmiotem naszej rozmowy z 3 września 2025 roku. Tzn. po tej rozmowie temat się rozpoczął. 17 września wszedł w kolejny etap. Ja robię wszystko i mam nadzieję, że MON nie zawiedzie, że do spotkania z sekretarzem Hegsethem dojdzie i te otwarte drzwi, ta otwarta brama do stałej obecności Amerykanów w Polsce, którą otworzyliśmy razem z prezydentem Trumpem zostanie wykorzystana – mówił prezydent i wyraził nadzieję, że w końcu odbędzie się spotkanie Kosiniaka-Kamysza ze stroną amerykańską.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X