Trump dał zielone światło. To może być druzgocące uderzenie
Republikański senator Lindsey Graham ogłosił w środę, że prezydent Donald Trump dał „zielone światło” dla jego projektu ustawy o sankcjach przeciwko Rosji oraz cłach na towary z państw kupujących rosyjską ropę naftową. Wyraził nadzieję, że głosowanie w tej sprawie odbędzie się w przyszłym tygodniu
Graham poinformował we wpisie na platformie X, że uzyskał zgodę prezydenta na dalsze procedowanie jego projektu podczas środowego spotkania z prezydentem.
To dobry moment, bo Ukraina idzie na ustępstwa w imię pokoju, a Putin tylko gada, wciąż zabijając niewinnych. Ten projekt ustawy pozwoli prezydentowi Trumpowi ukarać kraje, które kupują tanią rosyjską ropę napędzającą machinę wojenną Putina - napisał polityk.
Dodał, że ustawa pozwoli prezydentowi wywrzeć ogromny nacisk na kraje jak Chiny, Indie i Brazylia, aby zachęcić je do zaprzestania kupowania rosyjskiej ropy.
Liczę na silne głosowanie ponadpartyjne, mam nadzieję, że już w przyszłym tygodniu- dodał.
Trump już w niedzielę sygnalizował poparcie dla inicjatywy Grahama, która mimo poparcia przez 85 ze 100 senatorów tkwi w senackiej komisji aż od kwietnia ub.r. Brak procedowania projektu był efektem braku zgody Trumpa. Graham i inni republikańscy politycy już wcześniej kilkakrotnie ogłaszali, że uzyskali zgodę prezydenta, lecz Trump wycofywał się później z poparcia.
Projekt przewiduje dodatkowe sankcje na Rosję, w tym na firmy naftowe, sektor bankowy oraz „flotę cieni”, a także cła w wysokości do 500 proc. na towary z państw kupujących rosyjskie surowce. Jeden z tankowców z rosyjskiej „floty cieni”, M/T Sophia, objęty sankcjami jeszcze przez administrację Joe Bidena, został w środę zajęty przez siły USA na Morzu Karaibskim w ramach blokady Wenezueli.
Jeszcze w grudniu politycy w obydwu partii w Izbie Reprezentantów zapowiedzieli, że w styczniu wymuszą głosowanie nad analogicznym, choć zmienionym projektem ustawy sankcyjnej. Wersja w Izbie nie mówi o 500 proc. cłach, lecz o obowiązkowych sankcjach. Nowy pakiet miałby zakazywać Amerykanom inwestowania w Rosji i zawierania transakcji z rosyjskimi podmiotami oraz zamknąć lukę w sankcjach pozwalającą na import rosyjskiej ropy przetwarzanej przez rafinerie w innych krajach, m.in. w Indiach
Pytany o sprawę w środę kongresmen Demokratów Mike Quigley z proukraińskiego zespołu parlamentarnego Ukraine Caucus mówił, że choć w grudniu był optymistą co do szans przyjęcia ustawy sankcyjnej, teraz tego optymizmu już nie ma.
Zbieramy podpisy, będę robił, co tylko będę mógł, żeby do tego doszło, ale muszę przyznać, że jestem pesymistą - powiedział polityk. Rozmowa ta miała jednak miejsce przed ogłoszeniem Grahama „zielonego światła”.
Źródło: Republika/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X