Rubio wyciąga wobec Kuby ciężką amunicję
Sekretarz stanu Marco Rubio oskarżył Kubę o sponsorowanie terroryzmu oraz o to, że na jej terytorium działają instalacje wywiadowcze Rosji i Chin. Ostre oświadczenie padło podczas przesłuchania w Senacie USA.
Marco Rubio, amerykański sekretarz stanu kubańskiego pochodzenia, ostro zaatakował reżim na Kubie podczas wtorkowego posiedzenia Komisji Spraw Zagranicznych Senatu.
Kuba sponsorowała terroryzm i wspierała różne grupy terrorystyczne – podkreślił Rubio.
Jako przykłady wymienił kolumbijskie organizacje takie jak ELN, FARC oraz ich odłamy, które według niego w dużej mierze opierały się na wsparciu Hawany.
Polityk zaznaczył, że Kuba nadal gości znaczną liczbę instalacji wywiadowczych służących do zbierania informacji przez Rosję i Chiny.
Decyzja administracji Donalda Trumpa o utrzymaniu Kuby na liście państw sponsorujących terroryzm jest powrotem do wcześniejszej polityki. Administracja Joe Bidena usunęła Kubę z tej listy w ostatnich dniach swojego urzędowania, jednak Trump po powrocie do Białego Domu natychmiast to cofnął.
Rubio mówił także o zaostrzeniu presji na Kubę po zatrzymaniu w styczniu wenezuelskiego prezydenta Nicolása Maduro. Waszyngton nałożył na wyspę blokadę paliwową, co pogłębiło kryzys gospodarczy i społeczny na Kubie. Prezydent Trump wielokrotnie groził również „przejęciem kontroli” nad tym krajem.
Mimo napiętej sytuacji pomiędzy Waszyngtonem a Hawaną trwają ograniczone kontakty dyplomatyczne mające na celu znalezienie wyjścia z kryzysu. Kuba konsekwentnie podkreśla, że wszelkie zmiany w kraju mogą być dokonane wyłącznie przez kubański naród, a oskarżenia USA traktuje jako pretekst do ewentualnej agresji militarnej.
Oświadczenie Rubio wpisuje się w twardy kurs nowej administracji republikańskiej wobec reżimów lewicowych w Ameryce Łacińskiej.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X