Chaos w Bukareszcie. Protest pasterzy zamienił się w starcia z policją
We wtorek 15 września 2026 r. nieautoryzowany protest rumuńskich pasterzy i hodowców owiec przed siedzibą rządu w Bukareszcie przerodził się w wielogodzinne starcia z policją. Siły porządkowe użyły gazu łzawiącego, część demonstrantów rzucała przedmiotami i blokowała ruch. Posłanka AUR Gianina Șerban oskarżyła policję o groźby i uniemożliwienie jej dojścia na manifestację. Hodowcy złożyli w kancelarii rządu listę 16 postulatów, z których najważniejsze to odblokowanie eksportu owiec i zaprzestanie uboju zwierząt.
Kilkaset, a według części relacji nawet kilka tysięcy osób zebrało się rano na Placu Zwycięstwa. Protest zorganizowano głównie przez media społecznościowe. Manifestacja nie przeszła procedury zgłoszenia przewidzianej rumuńską ustawą o zgromadzeniach publicznych. Policja od rana prowadziła kontrole, ustawiła zapory i wydzieliła strefę w środku placu.
Głównym powodem gniewu hodowców jest decyzja Komisji Europejskiej z czerwca o przedłużeniu zakazu eksportu owiec i kóz z Rumunii do krajów trzecich do 31 grudnia 2026 r. Obowiązuje też zakaz dostaw do państw UE. Rolnicy kwestionują sposób zwalczania ognisk pomoru małych przeżuwaczy i ospy owiec, ubój stad oraz brak odszkodowań. Wśród 16 postulatów złożonych w kancelarii rządu znalazły się m.in.: natychmiastowe wznowienie eksportu, „żeby nie zabijano owiec”, wyłączenie niedźwiedzia brunatnego z kategorii gatunków ściśle chronionych, tańsze dzierżawy pastwisk, zniesienie części opłat sanitarno-weterynaryjnych, podporządkowanie ANSVSA (Sanepid) Ministerstwu Rolnictwa oraz odszkodowania za suszę na pastwiskach. Gheorghe Dănulețiu mówił, że rolnicy czekają na odpowiedź władz do środy.
Sytuacja zaostrzyła się przed południem. Część tłumu sforsowała kordon, weszła na jezdnię i zablokowała m.in. Șoseaua Pavel Kiseleff (jedna z głównych alei Bukaresztu) oraz Plac Zwycięstwa. Ruch tramwajowy stanął. Policja podała, że protestujący od początku odmawiali oddania przedmiotów, które uznano za stanowiące możliwe zagrożenie. Gdy rzucano w funkcjonariuszy przedmiotami i próbowano rozerwać zapory, użyto gazu łzawiącego – według służb „punktowo, stopniowo i proporcjonalnie”. Interwencje powtórzyły się po południu. Część rolników odcinała się od przemocy. Constanța Ștefan z rumuńskiego stowarzyszenia hodowców owiec powiedziała, że „widać, że to nie nasi pasterze”, i wskazała na osoby z wysokimi flagami oraz na rzekome podburzanie przez posła SOS România Cipriana Ciubuca. W okolicy pasażu słychać było też okrzyki poparcia dla Călina Georgescu.
Osobny spór wybuchł między żandarmerią a delegacją AUR. Posłanka Gianina Șerban, wiceprzewodnicząca Izby Deputowanych, nagrała kłótnię z funkcjonariuszami, którzy – według niej – nie przepuścili grupy AUR chodnikiem.
Bo jesteśmy członkami AUR to nie wolno nam iść chodnikiem!? Dziś na Placu Zwycięstwa zostałam zaatakowana przez tego policjanta. Taka jest Rumunia – napisała na Facebooku.
Policja przekonywała, że wydzielone trasy i strefy to standardowe środki bezpieczeństwa i nikt nie jest zwolniony z ich przestrzegania. Lider AUR George Simion wezwał demonstrantów do protestu „pokojowego, spokojnego i odpowiedzialnego”. Prezydent Nicușor Dan potępił wandalizm i „nieodpowiedzialnych polityków, którzy sztucznie podgrzewają napięcie”. Szef PSD Sorin Grindeanu zaapelował do premiera Ilie Bolojana o dialog z rolnikami, ostrzegając, że „siły ekstremistyczne” wykorzystują sytuację. Bolojan wezwał do spokoju i poinformował, że rząd przyjął do wiadomości postulaty rumuńskiego stowarzyszenia zawodowego pasterzy i hodowców owiec.
Wieczorem napięcie na placu opadło, ale możliwości ruchu na arteriach wokół Placu Zwycięstwa pozostały ograniczone. Służby zaprzeczyły doniesieniom o przerzucie dużych sił specjalnych do stolicy. Hodowcy zapowiedzieli, że nie wyjadą z Bukaresztu.
Źródło: Republika/Digi24
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Koalicja Obywatelska straciła ster w Gdyni. Szemiot odwołany, większość rozbita!
"Każde wsparcie ma znaczenie!". Adam Borowski apeluje do sympatyków Klubów "GP"
Ewa Chodakowska zatrzymana na lotnisku. Pojawiła się policja