17-latek zginął na sankach. Zderzył się z mostem
17-letni chłopak zginął w piątek wieczorem w gminie Dobrun w Rumunii po tym, jak sanie, którymi jechał, ciągnięte przez samochód, uderzyły w przyczółek mostu. Drugi nastolatek na saniach został ranny – poinformowała rumuńska policja drogowa.
Do tragicznego wypadku doszło w piątek 16 stycznia 2026 roku wieczorem na drodze powiatowej w gminie Dobrun w Rumunii.Około godziny 20:15 dyżurny numer 112 otrzymał zgłoszenie. Z wstępnych ustaleń policji wynika, że 21-letni kierowca samochodu osobowego ciągnął sanie, na których jechało dwóch nastolatków.
Z niewyjaśnionych na razie przyczyn sanie uderzyły w przyczółek mostu. W wyniku uderzenia 17-letni chłopak poniósł śmierć na miejscu. Drugi nastolatek, który również znajdował się na saniach, został ranny i trafił do szpitala. Kierowca samochodu został przebadany alkomatem – wynik negatywny (0,00 promila).
Policja wszczęła śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Na miejscu pracowali funkcjonariusze z sekcji drogowej IPJ Olt. Do zdarzenia doszło zaledwie dzień po tym, jak rumuńska Policja opublikowała na Facebooku wyraźne ostrzeżenie: kierowcy nie powinni przekształcać dróg publicznych w tory saneczkowe – takie „zabawy” są nie tylko ekstremalnie niebezpieczne, ale i nielegalne. Za tego typu praktyki grozi mandat od 300 do 600 euro oraz 90-dniowe zatrzymanie prawa jazdy.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X