Rumunia: Niedźwiedzica z młodym zatrzymała 37 polskich turystów
37 polskich turystów zostało bezpiecznie sprowadzonych z górskiego szlaku w rumuńskich Karpatach Wschodnich przez górski patrol po bliskim spotkaniu z niedźwiedzicą i jej młodym.
W sobotę, 4 lipca, w pobliżu Kamieniołomu Călimani w powiecie Suczawskim w Rumunii (Karpaty Wschodnie) interweniowali żandarmi górscy z Vatra Dornei. Powodem była obecność niedźwiedzicy z młodym bezpośrednio przy szlaku, którym szła grupa 37 turystów z Polski.
Do zdarzenia doszło, gdy jeden z członków żandarmerii górskiej, mający dzień wolny, podczas własnej wycieczki zauważył dzikie zwierzę w pobliżu turystów. Natychmiast wezwał o wsparcie kolegów ze służby. Funkcjonariusze szybko dotarli na miejsce i eskortowali całą grupę aż do autokaru, eliminując ryzyko ataku.
Polscy turyści potwierdzili później, że sami widzieli niedźwiedzicę i jej młode na trasie jeszcze przed przybyciem żandarmów.
Władze rumuńskie przypominają podstawowe zasady bezpieczeństwa w regionach z dużą populacją niedźwiedzi: nie zbliżać się do zwierzęcia, nie próbować robić zdjęć ani karmić, a w razie zauważenia – natychmiast dzwonić pod numer 112.
Incydent pokazuje, jak częste są obecnie spotkania turystów z niedźwiedziami w rumuńskich Karpatach, szczególnie w popularnych miejscach takich jak masywy Călimani. To kolejny sygnał ostrzegawczy w sezonie, w którym konflikty między ludźmi a niedźwiedziami brunatnymi w Rumunii stają się coraz częstsze i groźniejsze
Karmienie niedźwiedzi – główna przyczyna problemów
Jednym z największych problemów jest niedozwolone karmienie niedźwiedzi przez turystów. Zwierzęta przyzwyczajają się do łatwego źródła pokarmu i tracą naturalną ostrożność wobec ludzi. Na popularnych trasach, takich jak Trasa Transfogarska niedźwiedzie regularnie stoją przy drodze i czekają na jedzenie.
Oficjalne tablice ostrzegają: "Karmienie niedźwiedzi jest zabronione!" i grożą wysokimi mandatami. Mimo to wielu kierowców i motocyklistów zatrzymuje się, rzuca jedzenie i robi zdjęcia z bliskiej odległości. Efekt? Niedźwiedzie stają się agresywne i niebezpieczne, gdy nie dostają tego, czego oczekują.
Niedźwiedzie terroryzują rumuńskie miasta i miejscowości
Coraz częściej niedźwiedzie wchodzą nie tylko na szlaki górskie, ale także do miast i miejscowości turystycznych. W Săcele (koło Braszowa), Bușteni, Predeal, Sinaia czy innych karpackich kurortach zwierzęta pojawiają się regularnie – czasem nawet w ciągu dnia – na ulicach, podwórkach i w śmietnikach. Mieszkańcy skarżą się, że są „terroryzowani” przez niedźwiedzie, które kręcą się po osiedlach w poszukiwaniu jedzenia.
Władze lokalne mają ograniczone możliwości działania. Przenoszenie (zwłaszcza samic z młodymi) jest skomplikowane i ryzykowne, a strzelanie do zwierząt wymaga specjalnych zezwoleń i jest stosowane tylko w ostateczności. W efekcie problem narasta z roku na rok.
Tragiczne przypadki na Trasie Transfogarskiej – włoski motocyklista
Jednym z najbardziej wstrząsających przykładów jest śmiertelny atak na włoskiego motocyklistę w lipcu 2025 roku na Trasie Transfogarskiej, w rejonie zapory Vidraru. 48-letni Włoch zatrzymał się, zszedł z motocykla, zaczął karmić i fotografować niedźwiedzicę z młodymi. Zwierzę nagle zaatakowało – mężczyzna został wciągnięty do głębokiej przepaści i zginął. Niedźwiedź został później odstrzelony przez służby.
To nie był odosobniony przypadek. Na tej samej trasie dochodzi do innych ataków – np. na motocyklistów zatrzymujących się w korkach lub robiących zdjęcia. Eksperci i ratownicy górscy powtarzają:
Nie zatrzymuj się, nie karm, nie podchodź, nie fotografuj z bliska.
Ofiary niedźwiedzi w Rumunii – rosnąca liczba tragedii
Rumunia ma największą populację niedźwiedzia brunatnego w Europie – szacunki mówią o 10–13 tysiącach osobników. W ostatnich latach liczba konfliktów dramatycznie wzrosła. Według danych władz i mediów, w ciągu ostatnich 20 lat niedźwiedzie zabiły w Rumunii kilkadziesiąt osób (ok. 26–27 ofiar śmiertelnych do 2025 r.), a setki kolejnych zostały ciężko ranne lub oszpecone.
Władze planują na 2026 rok znaczny kontyngent odstrzału (nawet ok. 900–970 niedźwiedzi w celach prewencyjnych i interwencyjnych), co budzi kontrowersje wśród obrońców przyrody, ale jest odpowiedzią na rosnące zagrożenie dla ludzi.
Apel do turystów
Niezależnie od tego, czy jesteś na szlaku w Călimani, jedziesz Trasą, czy spacerujesz po Bușteni – pamiętaj o podstawowych zasadach:
- Nie zbliżaj się do niedźwiedzia.
- Nie karm i nie fotografuj z bliskiej odległości.
- Zrób hałas podczas marszu, idź w grupie.
- W razie spotkania – natychmiast dzwoń pod 112.
Incydent z 37 Polakami w Călimani zakończył się szczęśliwie dzięki szybkiej reakcji rumuńskich żandarmów. Niestety, nie wszyscy turyści mają tyle szczęścia.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X