Potężna powódź w Rumunii: Ludzie i auta porwane przez wodę
Gwałtowna ulewa w Rumunii spowodowała potężną powódź błyskawiczną w kurorcie Bușteni. Wezbrany potok zalał ulice, porwał samochody i pieszych.
W niedzielę po południu w centralnej Rumunii, niedaleko Braszowa, doszło do gwałtownego oberwania chmury. Spływająca woda zniosła z gór kamienie, piach i pnie drzew, które zalały centrum kurortu Bușteni. Co najmniej jedna kobieta została ciężko ranna – doznała złamań kończyn dolnych i została przetransportowana do szpitala. Służby ratunkowe ewakuowały kilka osób z zalanych samochodów i domów. Na szczęście nie ma ofiar śmiertelnych.
Ruch na drodze krajowej został przerwany w obu kierunkach. Po kilku godzinach drogowcy i strażacy odblokowali jezdnię – wieczorem ruch został wznowiony na obu kierunkach. Nadal trwają prace przy odmulaniu koryta potoku Jepi – w akcji biorą udział m.in. buldożery i ratownicy Salvamont.
Minister środowiska Diana Buzoianu zwołała posiedzenie Ministerialnego Komitetu ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, aby ocenić sytuację i koordynować dalsze działania. Szef DSU Raed Arafat podkreślił, że interwencja jest „trudna i niebezpieczna”, a siły zostały wzmocnione. Wody zaczęły powoli opadać, ale strażacy nadal pompują wodę z ok. 20-22 zalanych gospodarstw.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Bogucki reaguje na oskarżenia Gawłowskiego. Wyznaczył termin na przeprosiny
CBŚP rozbiło grupę zajmującą się brutalną, bezprawną windykacją długów
Przydacz w Republice o polityce prezydenta: twarda postawa wobec Ukrainy przynosi efekty