Oj, nie tak miało być. Premier Węgier o rosyjskich surowcach: Europa wróci do zakupów
Jak przekonywał w rozmowie z "Rzeczpospolitą" premier Węgier Peter Magyar po zakończeniu wojny na Ukrainie, Europa otworzy się ponownie na rosyjski gaz, który jest tańszy. Ulubieniec Brukseli i pieszczoszek Donalda Tuska stwierdził, że wybór ten wynika z "konkurencyjności i geografii".
Nowy premier Węgier nie zmienia kursu Orbana ws. Rosji
Politycy tacy jak Ursula von der Leyen czy Donald Tusk nie ukrywali radości ze zwycięstwa na Węgrzech ugrupowania TISZA Petera Magyara.
W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" szef węgierskiego rządu mówił o tym, że kwestia konkurencyjności gospodarki i niższych cen energii będzie powodować, że kraje Unii Europejskiej będą kupować rosyjski gaz ziemny.
Sądzę, że kiedy wojna się zakończy, cała Unia Europejska powróci do zakupu rosyjskiego gazu, bo jest on tańszy. To nakazuje konkurencyjność, geografia. Po prostu
- stwierdził Magyar.
Tym samym premier Węgier zapowiedział kontynuację polityki energetyczną swojego poprzednika Viktora Orbana, który uzależnił energetycznie kraj od Rosji.
Jak przypomina portal Money.pl zależność Węgier od rosyjskiej ropy stanowi obecnie 90 procent. Od rosyjskiego gazu 75 procent.
To na Węgrzech rosyjski Rosatom buduje pierwszą w Unii Europejskiej elektrownię atomową, do której będą dostarczać własne paliwo jądrowe
- przypomina Money.pl
Źródło: Republika, Rzeczpospolita, Money.pl.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X