Pętla wokół Putina się zacieśnia. Boi się 250 tys. kamer w swojej stolicy
Władimir Putin, który w 2022 roku wierzył, że wojna w Ukrainie zapewni mu miejsce wśród największych przywódców Rosji, dziś stoi na czele najbardziej niestabilnego reżimu w ciągu 26 lat swoich rządów – coraz więcej byłych lojalistów przewiduje rychły upadek systemu.
Gdy w lutym 2022 roku Władimir Putin rozpoczął inwazję na Ukrainę, liczył na szybkie zwycięstwo i wieczną chwałę w historii Rosji. Zamiast tego wojna uczyniła jego reżim bardziej kruchym i niestabilnym niż kiedykolwiek wcześniej – ocenia brytyjski „The Times” na podstawie analiz europejskich służb wywiadowczych.
Popularność Putina wśród Rosjan spadła do najniższego poziomu od początku wojny. Nawet kontrolowane przez państwo instytuty sondażowe, takie jak WCIOM, pokazują wyraźny spadek poparcia. W obawie przed zamachami i przewrotem pałacowym Kreml wprowadził w Moskwie ograniczenia w dostępie do mobilnego internetu – po zabójstwie ajatollaha Chameneiego w Iranie Rosjanie obawiają się, że ukraińskie lub zachodnie służby mogą wykorzystać system kamer CCTV (w Moskwie jest ich 250 tys.) do namierzenia Putina.
Byli bliscy współpracownicy zaczynają publicznie dystansować się od przywódcy. Siergiej Szojgu, były minister obrony, a obecnie szef Rady Bezpieczeństwa, jest wskazywany jako osoba związana z ryzykiem przewrotu wojskowego. Jego były zastępca Rusłan Calikow został niedawno aresztowany w sprawie korupcyjnej – wielu widzi w tym ostrzeżenie dla samego Szojgu.
Coraz głośniejsze stają się głosy byłych zwolenników reżimu. Piosenkarka Wiktoria Bonia nagrała film oskarżający Putina o ignorowanie problemów kraju – obejrzało go ponad 30 milionów osób. Adwokat Ilja Remesło, jeszcze niedawno lojalny wobec Kremla, po przymusowej hospitalizacji psychiatrycznej stwierdził wprost:
Ludzie w administracji nienawidzą Putina w ukryciu. Za rok zobaczymy radykalne zmiany. Upadek starego systemu i narodziny nowego – coś w stylu pałacowego zamachu stanu.
Analitycy podkreślają, że pokojowe przekazanie władzy jest niemożliwe. Putin stworzył system personalistycznej dyktatury, w którym stał się jej zakładnikiem.
Odda władzę tylko w przypadku śmierci z przyczyn naturalnych lub poprzez zamach stanu – uważa opozycjonista Ilja Jaszyn.
Możliwi następcy, tacy jak Aleksiej Diumin (były ochroniarz Putina), Siergiej Sobianin czy Dmitrij Patruszew, są brani pod uwagę, ale każdy scenariusz niesie ogromne ryzyko dla samego Putina – nowy władca mógłby pozwolić na jego rozliczenie za korupcję i zbrodnie wojenne.
Po zabójstwie Prigożyna wszyscy zrozumieli, że Putin jest gotów poderżnąć gardło, by utrzymać władzę – mówi Abbas Galiamow, były autor przemówień prezydenta.
W tej atmosferze strachu elita kremlowska unika otwartej dyskusji o sukcesji, choć wielu jest już zmęczonych wojną i neo-totalitarnym zwrotem Rosji.
Do 2036 roku Putin może formalnie pozostać u władzy zgodnie z konstytucją. Pytanie, czy dożyje tej daty i czy Rosja przetrwa w obecnej formie do tego czasu.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X