Prezydent Gruzji nie uznaje wyników wyborów. Jutro wielka manifestacja
Prozachodnia prezydent Gruzji Salome Zurabiszwili oświadczyła w niedzielę wieczorem, że nie uznaje wyników wyborów parlamentarnych w tym kraju. Na poniedziałek zapowiedziała manifestację w centrum Tbilisi.
Zurabiszwili oceniła na konferencji prasowej po spotkaniu z liderami opozycji, że gruzińscy wyborcy padli ofiarą "rosyjskiej operacji specjalnej".
Manifestacja ogłoszona przez prezydent ma rozpocząć się w poniedziałek na alei Rustawelego o godz. 19 (16 w Polsce).
Żadna z partii opozycyjnych nie powinna przyjąć mandatów parlamentarnych po sobotnich wyborach w Gruzji - oświadczył w niedzielę były prezydent Micheil Saakaszwili. Dodał, że to czas na duże protesty, a nie na "posypywanie głowy popiołem".
"Oczywiście nikt z opozycji nie powinien wejść do parlamentu! To nie czas na posypywanie głowy popiołem, bo nas oszukali. To czas na duże akcje protestu, by pokazać światu, że walczymy o wolność i jesteśmy narodem, który nie pogodzi się z niesprawiedliwością" - zaapelował były prezydent (2004-2013), odbywający karę więzienia za nadużywanie władzy, którą on i jego zwolennicy uważają za motywowaną politycznie.
Źródło: PAP
Najnowsze
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Niejawna rozprawa, a Onet publikuje jej kulisy. Internauta pyta: „Czy to nie narusza prawa?”
Zgrzyt w reprezentacji Portugalii! Ronaldo nie trenował z zespołem
W USA rusza spotkanie ministrów G20 ds. handlu. Polska weźmie udział w rozmowach