Wielka Brytania płaci więcej poligamistom. Zasiłek na każdą żonę
Brytyjski system pomocy społecznej nadal przyznaje dodatkowe świadczenia rodzinom imigrantów żyjących w poligamii, mimo że w Wielkiej Brytanii bigamia i poligamia są nielegalne – podaje prasa po aktualizacji stawek świadczeń.
W Wielkiej Brytanii trwa ostra debata na temat kontrowersyjnych zasad przyznawania świadczeń socjalnych rodzinom imigrantów, w których mężczyźni mają więcej niż jedną żonę. Chociaż poligamia jest zakazana na terenie Zjednoczonego Królestwa i nie można tam zawierać takich małżeństw, państwo uznaje niektóre wielożenne związki zawarte za granicą i wypłaca z tego tytułu wyższe zasiłki.
Według aktualizacji Departamentu Pracy i Emerytur (DWP), dodatkowa żona w uznanym małżeństwie poligamicznym może generować znaczne zwiększenie świadczeń takich jak Pension Credit czy Housing Benefit. W niektórych przypadkach dodatkowy małżonek powyżej wieku emerytalnego oznacza extra 125,25 funtów tygodniowo (w porównaniu do 119,50 funtów wcześniej). Kwota jest oczywiście ograniczona limitami przysługującymi jednemu gospodarstwu domowemu.
Kluczowa sprzeczność polega na tym, że Wielka Brytania nie pozwala na zawieranie nowych małżeństw poligamicznych na swoim terytorium, ale uznaje te zawarte legalnie w krajach pochodzenia – przede wszystkim w państwach muzułmańskich, gdzie poligamia jest dozwolona. W efekcie rodziny, które przybyły już jako wielożenne, zachowują prawo do dodatkowego wsparcia finansowego z budżetu brytyjskiego podatnika.
Rząd broni tego rozwiązania, argumentując, że dodatkowe kwoty są niższe niż w przypadku traktowania każdej żony jako osoby samotnej. Krytycy, w tym ugrupowanie Reform UK, podkreślają jednak, że chodzi nie tylko o pieniądze, lecz o podstawową spójność prawną i kulturową. Zdaniem przeciwników, państwo de facto normalizuje przez system socjalny praktykę, którą samo uznaje za nielegalną na swoim terytorium.
Należy zaznaczyć, że nowy Universal Credit (zastępujący wiele starych świadczeń) już nie uznaje poligamicznych gospodarstw domowych jako jednej jednostki. Jednak starsze systemy – szczególnie te związane z emeryturami i pomocą mieszkaniową – nadal umożliwiają takie wyjątki.
Sprawa powraca w czasie rosnącego napięcia wokół migracji, integracji i kosztów państwa opiekuńczego. Dla wielu Brytyjczyków jest ona symbolem szerszego problemu: jak daleko państwo powinno iść w dostosowywaniu swoich reguł do importowanych struktur rodzinnych, które stoją w sprzeczności z brytyjskim porządkiem prawnym.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X