SAFE miało kosztować mniej. Nowe dane pokazują dodatkowe 8 mld zł do spłaty
Minister finansów Andrzej Domański oraz wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podpisali pierwsze umowy związane z unijnym programem SAFE, w ramach którego Polska ma otrzymać 43,7 mld euro pożyczek na modernizację armii. Dopiero teraz pojawiają się jednak wyliczenia pokazujące, że koszt spłaty może być znacznie wyższy, niż wcześniej zakładano.
Problem polega na tym, że nie jest znane ostateczne oprocentowanie całego programu ani końcowa kwota, jaką Polska będzie musiała oddać. Tymczasem nawet niewielka zmiana kosztu finansowania oznacza dodatkowe miliardy złotych do spłaty.
Pierwsza część kontraktów w ramach SAFE została już podpisana. Do polskich zakładów zbrojeniowych ma trafić około 120 mld zł na produkcję sprzętu wojskowego, w tym bojowych wozów piechoty Borsuk, armatohaubic Krab, systemów artyleryjskich oraz wyposażenia informatycznego. Kolejnym etapem mają być wspólne zakupy realizowane wraz z zagranicznymi partnerami.
Zamówienia mają zostać zrealizowane do 2030 roku. Kraby mają trafić do jednostek 11. i 12. Dywizji, a Borsuki do brygady 16. Dywizji w województwie warmińsko-mazurskim. Program obejmuje także zakupy dla Wojsk Obrony Terytorialnej, m.in. kamizelek kuloodpornych, karabinów oraz wyposażenia związanego z projektem Tarcza Wschód.
Koszt pożyczki rośnie
Polska ma otrzymać z programu SAFE 43,7 mld euro, czyli ponad 180 mld zł. Coraz więcej wskazuje jednak na to, że koszt obsługi tego zadłużenia będzie wyższy od wcześniejszych założeń.
Podczas prac nad ustawą dotyczącą SAFE Ministerstwo Finansów wskazywało oprocentowanie na poziomie 3,17 proc., zastrzegając jednocześnie, że jest ono zmienne. Tymczasem z najnowszego raportu Komisji Europejskiej wynika, że w drugiej połowie 2025 roku koszt finansowania wzrósł już do 3,32 proc.
Jak wyliczył „Fakt”, przy oprocentowaniu wynoszącym 3,17 proc. łączny koszt odsetek wyniósłby około 38,8 mld euro. Przy stawce 3,32 proc. odsetki rosną do 40,6 mld euro. Oznacza to wzrost kosztów o blisko 1,9 mld euro, czyli około 8 mld zł.
Każda transza może mieć inne warunki
Eksperci zwracają uwagę, że w debacie publicznej często pomija się jeden istotny szczegół. SAFE nie jest finansowany według jednego, z góry ustalonego oprocentowania.
Jak wskazał cytowany przez portal WNP główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka, każda transza programu jest w praktyce odrębną pożyczką. Oznacza to, że kolejne środki mogą być pozyskiwane na innych warunkach niż wcześniejsze.
To szczególnie istotne w sytuacji zmian na rynku finansowym i decyzji Europejskiego Banku Centralnego. Według ekspertów ewentualne zmiany stóp procentowych mogą przełożyć się na koszt kolejnych pożyczek z programu SAFE.
W efekcie dziś nie da się precyzyjnie określić, ile ostatecznie Polska odda w ramach całego programu. Wiadomo natomiast, że już niewielki wzrost oprocentowania oznacza dodatkowe miliardy złotych obciążenia dla finansów publicznych.
Źródło: Republika, dziennik.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X