Zełenski wezwał kluczowego ambasadora, aby zadać mu ważne pytanie
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał do Kijowa byłego naczelnego dowódcę sił zbrojnych, a obecnie ambasadora w Londynie Wałerija Załużnego, aby dowiedzieć się, czy zamierza on uczestniczyć w wyborach prezydenckich w Ukrainie, gdyby odbyły się one jesienią – podał w środę portal Ukrainska Prawda.
Lider sondaży miałby zrezygnować?
Załużnego wezwano do Kijowa na spotkanie u Zełenskiego, na którym przekonywano go, by zrezygnował z prezydenckich ambicji – napisali autorzy artykułu. Załużny nie dał się namówić.
Generała poproszono o przyjazd do Kijowa w związku z zapowiedzią dymisji premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera – wyjaśnili.
Według badań opinii publicznej największym zaufaniem Ukraińców cieszy się właśnie Załużny (73 proc.), szef kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow (70 proc.) oraz Zełenski (61 proc.).
Podczas wizyty w Kijowie Załużny pytany był, czy zamierza kandydować w wyborach prezydenckich, gdyby zostały one przeprowadzone jesienią.
Oficjalnym powodem sytuacja w Londynie
Formalny powód wezwania ambasadora Ukrainy w Londynie do Kijowa pojawił się niejako sam – premier Jego Królewskiej Mości Keir Starmer właśnie przygotowywał się do złożenia dymisji – napisała Ukrainska Prawda.
Wielka Brytania jest strategicznym partnerem Ukrainy, dlatego pierwszą część spotkania w cztery oczy na początku ubiegłego tygodnia prezydent Zełenski i ambasador Załużny poświęcili omówieniu sytuacji w Londynie oraz jej możliwych konsekwencji dla stosunków ukraińsko-brytyjskich – dodał portal.
Według rozmówców Ukraińskiej Prawdy z otoczenia obu uczestników spotkania, prezydent poruszył następnie temat wyborów prezydenckich.
Rywalizacja Zełenski-Załużny ryzykowna dla stabilizacji w kraju
Zełenski powiedział, że sytuacja na froncie w ostatnim czasie rozwija się pomyślnie, społeczeństwo pozostaje wystarczająco zjednoczone, dlatego pojawiło się okno możliwości do przeprowadzenia wyborów. Jednak najważniejszym zadaniem jest zorganizowanie ich w taki sposób, aby kraj nie doświadczył nowego wewnętrznego podziału. W związku z tym – kontynuował prezydent – należy uniknąć ryzyka, jakie niosłaby rywalizacja między Zełenskim a Załużnym – czytamy w materiale.
Według portalu prezydent w końcu zadał generałowi pytanie, czy jeśli wybory odbędą się w Ukrainie jesienią, zamierza on w nich uczestniczyć. „Tak, będę” – miał odpowiedzieć Załużny.
Zełenski nie złożył Załużnemu żadnych propozycji, dotyczących jego dalszej kariery, jednak – jak utrzymują źródła Ukrainskiej Prawdy – „Bankowa (siedziba prezydenta Ukrainy – PAP) była gotowa rozmawiać nie tylko o stanowiskach dyplomatycznych, ale praktycznie o każdym stanowisku państwowym, nawet o funkcji szefa rządu”.
Załużny próbował natomiast wyjaśnić swoje stanowisko, mówiąc, że nigdy nie dążył do kariery politycznej, jednak wiele osób pokłada w nim nadzieję i nie potrafiłby im wyjaśnić, dlaczego miałby zawieść ich zaufanie. Prezydent i generał mieli zakończyć spotkanie w zgodzie.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Polska w czołówce wzrostu długu publicznego. Nowe dane Eurostatu
Kto stał za ustawą o "statusie osoby najbliższej"? "Kompromisowy" projekt w barwach tęczy
Korupcyjna bomba w jednostce Lubuskiego Urzędu Marszałkowskiego. Policja wkroczyła do WORD