Parada na Placu Czerwonym w tym roku była wyjątkowo skromna
W Moskwie odbyła się uroczysta parada wojskowa z okazji Dnia Zwycięstwa. Święta obchodzonego w Rosji na cześć zwycięstwa Związku Radzieckiego nad nazistowskimi Niemcami w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. W tym roku zrezygnowano z pokazów sprzętu wojskowego. Według Kremla związane jest to z kwestiami bezpieczeństwa.
Tegoroczne obchody Dnia Zwycięstwa w Moskwie miały wyjątkowo skromny charakter. W cieniu trwającej od ponad czterech lat wojny na Ukrainie i w obawie przed możliwymi atakami Rosja zrezygnowała z tradycyjnej prezentacji ciężkiego sprzętu wojskowego na Placu Czerwonym. Parada odbyła się w atmosferze niepokoju i zaostrzonych środków bezpieczeństwa, a jej przebieg był daleki od dawnych, pełnych przepychu widowisk.
Na centralnej trybunie Placu Czerwonego zasiadł prezydent Rosji Władimir Putin, weterani wojenni, przedstawiciele władz państwowych oraz zaproszeni zagraniczni przywódcy. Putin powitał zgromadzonych i zarządził minutę ciszy dla uczczenia poległych.
Putin w swoim przemówieniu stwierdził, że zwycięstwo nad nazistowskimi Niemcami jest "inspiracją dla żołnierzy wykonujących dziś zadania w ramach specjalnej operacji wojskowej". Stawiają oni czoła agresywnej sile, która jest uzbrojona i wspierana przez cały blok NATO. Mimo to nasi bohaterowie idą naprzód - powiedział Putin.
Zawsze będziemy pamiętać o bohaterskim czynie narodu radzieckiego - to właśnie on wniósł decydujący wkład w pokonanie nazizmu, ocalił swój kraj, ocalił świat, położył kres totalnemu, bezlitosnemu złu, przywrócił suwerenność tym państwom, które skapitulowały przed hitlerowskimi Niemcami i stały się posłusznymi współsprawcami ich zbrodni - stwierdził przywódca Rosji.
Prezydent Rosji, mówiąc o ataku Niemiec na Związek Radziecki, stwierdził, że "aby zrealizować te zbrodnicze cele, zgromadzono siły w całej Europie". Wydawałoby się, że nazistowscy stratedzy skrupulatnie wszystko przewidzieli. Z wyjątkiem jednej rzeczy - tego, co nazywa się rosyjskim charakterem i siłą ducha narodu radzieckiego - powiedział.
Przeglądu wojsk dokonał minister obrony Rosji Andriej Biełousow. Paradą dowodził generał pułkownik Andriej Mordewiczow, naczelny dowódca wojsk lądowych. Przez Plac Czerwony przemaszerowały pododdziały reprezentujące różne rodzaje sił zbrojnych. W tym roku pojawili się także żołnierze z Korei Północnej.
W przeddzień parady Rosja i Ukraina wzajemnie oskarżały się o naruszenie jednostronnego zawieszenia broni. Sytuację uspokoiła decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa, który ogłosił trzydniowe zawieszenie broni, obowiązujące od soboty do poniedziałku. Inicjatywa ta została zaakceptowana zarówno przez Moskwę, jak i Kijów. Obie strony zgodziły się także na wymianę tysiąca jeńców wojennych.
Źródło: Republika, RMF24
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Uzbrojony napastnik wtargnął do domu polskiego piłkarza FC Porto
Pilne: Dron z rosyjskimi napisami znaleziony przy granicy z Obwodem Królewieckim
Ziemkiewicz skomentował kłopoty Mentzena w Londynie. Wbił liderowi Konfederacji szpilę - "piwko się opłaciło"