Niemiecki socjolog krytykuje sekularyzację: religia oznacza poczucie, że istnieje coś, co wykracza poza mnie
Socjolog Detlef Pollack powiedział w wywiadzie dla „Die Zeit”, że bardzo żałuje utraty znaczenia religii. - Kościoły są wielkimi twórcami kultury, poczynając od wspaniałych budynków kościelnych, poprzez muzykę i inspirowane przez religię malarstwo, aż do wielkich religijno- filozoficznych myślicieli. Nasz system prawny też zawdzięcza dużo Kościołom. Żałuję, że zanika zainteresowanie i że pomija się mądrości Starego Testamentu i poruszające historie Nowego Testamentu – zaznaczył socjolog.
Brak religii to utrata poczucia wspólnoty i sensu
Zdaniem Detlefa Pollacka utrata więzi religijnych prowadzi do utraty poczucia wspólnoty i sensu. - Religia oznacza poczucie, że istnieje coś, co wykracza poza mnie. Chrześcijaństwo podtrzymuje tę świadomość, a to prowadzi do powstania wdzięczności, nadziei, litości. Gdy ten wymiar zanika, w życiu brakuje czegoś decydującego. Czują to nawet ludzie, którzy są dalecy od Kościoła – twierdzi socjolog.
Proces spadku znaczenia Kościołów będzie, jak przewiduje Detlef Pollack, trwał i jeszcze przyspieszy. Prognozy przewidują, że do 2060 r. liczba osób chodzących do kościoła ulegnie kolejnemu zmniejszeniu o połowę, a wielu ludziom wiara i kościół stały się „po prostu obojętne”.
„Dawniej osoba występująca z Kościoła musiała tłumaczyć się z tej decyzji. Obecnie trzeba uzasadniać, dlaczego jeszcze się jest w Kościele. Chrześcijanie znajdują się pod presją” – mówi socjolog.
Trzeba jednak powiedzieć, że co prawda w krajach zachodnich postępuje sekularyzacja, także w Polsce, ale w innych częściach świata przybywa chrześcijan.
Źródło: Republika, Deuche Welle
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X