NASA alarmuje: Gigantyczna fala ciepła w Pacyfiku
NASA potwierdziła pojawienie się ogromnej fali ciepłej wody na Oceanie Spokojnym, co wskazuje na formowanie się jednego z najsilniejszych epizodów El Niño w historii.
Satelita Sentinel-6 uchwycił niepokojący obraz: olbrzymią falę ciepłej wody o długości setek kilometrów, przemieszczającą się wzdłuż równika Oceanu Spokojnego. Zdjęcia wykonane 8 czerwca pokazują wyraźną anomalie poziomu morza – w niektórych miejscach powierzchnia oceanu jest ponad 15 centymetrów wyżej niż norma. To klasyczna fala Kelvina – sygnał, że rozwija się bardzo silny epizod El Niño.
Według naukowców z NASA zjawisko to może być znacznie intensywniejsze, niż jeszcze niedawno sądzono.
Fala ciepła już dotarła do zachodniego wybrzeża Ameryki Południowej. Wcześniejsze fale Kelvina zaobserwowano w styczniu i marcu, co potwierdzało nadchodzenie zjawiska. Oficjalnie nowy epizod El Niño ogłoszono 11 czerwca.
Satelita Sentinel-6, wspólny projekt NASA i ESA, mierzy zmiany poziomu morza z dokładnością do ułamków centymetra. Dane satelitarne idealnie uzupełniają pomiary temperatury powierzchni oceanu, które w ostatnich miesiącach rosły w rekordowym tempie.
Mechanizm zjawiska jest dobrze znany: osłabienie pasatów w zachodniej części Pacyfiku pozwala ciepłej wodzie przemieszczać się na wschód. W efekcie warstwa ciepłej wody pogrubia się, blokując dopływ zimnych wód głębinowych. To z kolei zmienia cyrkulację atmosferyczną na całej planecie.
Skutki El Niño są globalne – przynosi obfite opady w południowo-zachodnich USA, Kolumbii, Peru i Ekwadorze, jednocześnie powodując susze w zachodniej części Pacyfiku. Poprzedni epizod (2023–2024) przyczynił się do rekordowych temperatur na Ziemi i pierwszego roku, w którym przekroczono próg 1,5°C ocieplenia.
Obecne warunki na Pacyfiku przypominają te z 1997 roku – jednego z najsilniejszych El Niño w historii.
Na razie wygląda na to, że będzie bardzo duże, nawet silniejsze niż myślałem jeszcze tydzień temu – przyznała Severine Fournier z Laboratorium Napędów Odrzutowych NASA.
Naukowcy podkreślają jednak, że potrzebne są dalsze obserwacje, aby dokładnie określić siłę zjawiska.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X