Magyar śladem Tuska. Nagła zmiana w Brukseli?
Peter Magyar, lider partii Tisza, która według wstępnych wyników wygrała niedzielne wybory parlamentarne na Węgrzech, potwierdził, że pierwszą zagraniczną podróż odbędzie do Warszawy, a następnie uda się do Wiednia i Brukseli.
W niedzielę 12 kwietnia 2026 roku, tuż po głosowaniu w Budapeszcie, Péter Magyar podczas krótkiej konferencji prasowej przed lokalem wyborczym ponownie podkreślił kluczowe priorytety swojego ugrupowania.
Musimy odmrozić fundusze unijne zamrożone w wyniku sporu Brukseli z rządem Viktora Orbána o praworządność – oświadczył, wskazując, że miliardy euro z funduszy spójności i programu odbudowy powinny wreszcie trafić do węgierskiej gospodarki, służby zdrowia, edukacji i infrastruktury.
Lider Tiszy nie ograniczył się tylko do kwestii finansowych. Zapowiedział również „wzmocnienie Grupy Wyszehradzkiej (V4)” oraz wyraźną poprawę relacji Węgier z Polską. Według Magyara regionalna współpraca Polski, Czech, Słowacji i Węgier powinna stać się jednym z filarów stabilności w Europie Środkowej – zamiast dotychczasowych napięć i blokad.
Węgry muszą wrócić na proeuropejską ścieżkę – dodał, podkreślając jednocześnie potrzebę konstruktywnego dialogu z Unią Europejską i NATO zamiast ciągłej konfrontacji.
Deklaracje Magyara nie są nowe – stanowiły one jeden z głównych filarów kampanii Tiszy przed wyborami. Już od wielu miesięcy lider opozycji powtarzał, że odzyskanie zamrożonych ok. 18–20 mld euro z funduszy UE jest niezbędne do uzdrowienia gospodarki i walki z korupcją. Tym razem jednak padły one w dniu wyborów, w atmosferze rekordowej frekwencji i ogromnych nadziei na zmianę po 16 latach rządów Fideszu.Magyar konsekwentnie łączy odblokowanie funduszy z szeroko zakrojonymi reformami antykorupcyjnymi, większą przejrzystością zamówień publicznych i przywróceniem niezależności instytucji.
Chcemy konstruktywnego dialogu z Unią, a nie wojny, która szkodzi zwykłym Węgrom – powtarzał w ostatnich tygodniach.
Jednocześnie zapowiada, że Węgry pozostaną „dumnym i niezawodnym sojusznikiem” w NATO.Jego wypowiedzi po oddaniu głosu wpisują się w szerszy narrację Tiszy: koniec izolacji Węgier w Europie i powrót do roli aktywnego gracza w regionie. Jeśli sondaże się potwierdzą i Tisza zdobędzie większość, deklaracje Magyara mogą oznaczać realny przełom – zarówno w relacjach Budapeszt–Bruksela, jak i w odbudowie Grupy Wyszehradzkiej jako platformy realnej, a nie tylko deklaratywnej współpracy.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X