Moskal alarmuje ws. Kraskowskiego: „Mamy do czynienia z oczywistym nadużyciem władzy na potrzeby polityczne”
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Moskal był gościem porannego programu Republiki. Polityk odniósł się do sprawy dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego, działań prokuratury oraz sytuacji w wymiarze sprawiedliwości. Zdaniem posła obecna władza wykorzystuje instytucje państwowe do walki politycznej.
„Areszt nie jest karą”
Jednym z głównych tematów rozmowy było zatrzymanie dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego. Michał Moskal ocenił, że sprawa wpisuje się w szerszy schemat działań obecnej koalicji rządzącej:
— To jest coś, do czego ta koalicja już nas powoli przyzwyczaja, bo tego typu represje stosowane wobec osób, które są zidentyfikowane przez Romana Giertycha i tę bandę, która jest po prostu zorganizowaną grupą przestępczą jako ich przeciwnicy polityczni, są szykanowani w najgorszy możliwy sposób. To, co widzimy z panem redaktorem Kraskowskim, ale też to, co widzieliśmy wobec urzędniczek z Ministerstwa Sprawiedliwości, polityków Prawa i Sprawiedliwości czy osób zupełnie przypadkowych, pokazuje pewien model działania — powiedział poseł PiS.
Moskal podkreślał, że w jego ocenie zastosowanie wobec Kraskowskiego tymczasowego aresztowania nie znajduje żadnego uzasadnienia:
— Dzisiaj mamy do czynienia z takim fenomenem w Polsce, gdzie stara się wmówić społeczeństwu, że ktoś popełnił jakieś przestępstwo, więc jest aresztowany i wrzucony do więzienia. Natomiast tak nie jest. Od strony prawnej areszt ma służyć zabezpieczeniu postępowania. W jaki sposób aresztowanie redaktora zabezpiecza postępowanie w tej sprawie? Nie ma żadnego powodu, żeby w takiej sprawie stosować areszt. To jest oczywiste nadużycie władzy na potrzeby polityczne — stwierdził.
Poseł zwracał również uwagę na okoliczności zatrzymania dziennikarza i fakt, że miał on wcześniej stawić się na przesłuchaniu:
— To pokazuje bardzo wyraźny kontekst polityczny. Wykorzystanie służb i instytucji państwa do tego, żeby uniemożliwić człowiekowi złożenie zeznań, które byłyby obciążające dla kluczowej figury Platformy Obywatelskiej, którą jest Roman Giertych, w związku z aferą Polnordu. To jest absolutnie jasne — ocenił Moskal.
Polityk PiS został zapytany także o naprawę państwa po przyszłej zmianie władzy:
— To, do czego doszło w państwie za rządów Donalda Tuska, sprawia, że potrzebujemy bardzo głębokiego przecięcia tych wszystkich spraw, ukarania wszystkich winnych. Już dzisiaj niestety nie da się tego przeprowadzić w normalnych warunkach. Rząd Prawa i Sprawiedliwości po 2027 roku będzie musiał podjąć specjalne kroki. Będzie trzeba powołać specjalne komisje, przygotować ustawy, które umożliwią głębokie rozliczenie tego, co wydarzyło się w państwie — mówił.
Dodał, że konieczne będzie stworzenie długotrwałego programu naprawczego:
— Trzeba będzie wdrożyć długotrwały system naprawczy. Mamy do czynienia ze zniszczeniem fundamentów państwa. Z jednej strony musi być grupa nie polityków, tylko prawników, którzy przeanalizują te sprawy i tych, którzy są odpowiedzialni, rozliczą za to, co zrobili z państwem. Potrzebna jest sanacja państwa pod kątem rozliczania polityków z tego, gdy kradną, gdy kłamią i gdy nadużywają władzy — podkreślił.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X