Ocean się gotuje: Peru szykuje się na najsilniejsze El Niño
Peru doświadcza anomalnie wysokich temperatur w środku zimy – woda oceanu jest nawet o 5,7°C cieplejsza niż zwykle. To pierwsze wyraźne sygnały możliwego najsilniejszego w historii zjawiska El Niño
W Limie, stolicy Peru, maj i czerwiec to zazwyczaj początek chłodniejszej, zimowej pogody. W tym roku jest zupełnie inaczej. Zamiast spadku temperatur mieszkańcy cieszą się letnią aurą – 27 stopni Celsjusza – i kąpią się w oceanie, którego woda jest znacznie cieplejsza niż zwykle.
W północnym porcie Paita temperatura powierzchni oceanu wzrosła aż o 5,7°C powyżej średniej – to efekt rekordowej fali ciepła pod powierzchnią Pacyfiku, która w ostatnich miesiącach przemieszcza się w kierunku Ameryki Południowej. Zdaniem ekspertów jest to zapowiedź bardzo silnego, a być może najsilniejszego w historii El Niño.
Abraham Levy, dyrektor peruwiańskiej firmy meteorologicznej, podkreśla, że obecne temperatury oceanu „są czymś niewyobrażalnym w normalnym roku”. Zjawisko już teraz wpływa na codzienne życie kraju. W niedzielę w Limie doszło do powodzi przybrzeżnych spowodowanych podwyższonym poziomem morza. Efekty ekonomiczne są już widoczne: przemysł połowu anchois (jedna z największych stref rybołówstwa na świecie) został wstrzymany, spada produktywność rolnictwa, a branża tekstylna odczuwa zmiany w zachowaniach konsumenckich spowodowane nietypową pogodą.
Największe zagrożenie ma jednak nadejść w nadchodzących miesiącach. Eksperci z Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF) wskazują na możliwość wzrostu temperatury w centralnej części równikowego Pacyfiku nawet o 3,5°C do listopada – co pobiłoby rekordy z 2015 i 1877 roku.
Szczególnie niebezpieczne może być El Niño Costero – silne lokalne ocieplenie wód przybrzeżnych Peru. Według Levy’ego niesie ono ryzyko katastrofalnych opadów wzdłuż wybrzeża w okresie deszczowym od grudnia do kwietnia 2027.
Silne lub bardzo silne El Niño Costero to sprawa o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa narodowego Peru – ostrzega ekspert.
Początek anomalii pojawił się już w grudniu, ale decydujący impuls dała rzadka konfiguracja trzech cyklonów na początku kwietnia, która uruchomiła potężną falę Kelvina – „pociąg” ciepłej wody przemieszczający się pod powierzchnią oceanu. Intensywność tej fali porównywana jest do tej, która w 1997 roku wywołała jedno z najsilniejszych El Niño w historii.
Ze względu na długoterminowe ocieplenie oceanów w erze zmian klimatu, w 2026 roku dostępna jest znacznie większa ilość ciepła, co zwiększa prawdopodobieństwo, że tegoroczne El Niño może stać się najpotężniejszym zarejestrowanym wydarzeniem – silniejszym niż te z lat 1877, 1997 czy 2015.
Teraz jest czas, żeby się przygotować – podkreśla Abraham Levy.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X