Przejdź do treści
21:56 W warmińsko-mazurskim panują trudne i bardzo trudne warunki drogowe - ponownie intensywnie pada śnieg i wieje wiatr. Drogi krajowe i wojewódzkie są przejezdne, ale leży na nich błoto pośniegowe i śnieg. W Rączkach na S7 zablokowany jest jeden pas ruchu
21:20 Co najmniej siedmiu migrantów zginęło, kiedy wywróciła się łódź zmierzająca ku Wyspom Kanaryjskim - przekazało w czwartek ministerstwo obrony Gambii. Ocalono 96 osób, ale na pokładzie znajdowało się około 200 osób
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Londyn zaprasza na koncert kolęd patriotycznych Pawła Piekarczyka, 2 stycznia, godz. 17.30 (po Mszy św.), w kościele Parafialnym pw. Św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Ociece koło Ropczyc
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Warszawa Bielany-Żoliborz zaprasza na Mszę św. o łaskę zdrowia dla ks. Michała Olszewskiego, 6 stycznia, godz. 11.00, Katedra Św. Jana Chrzciciela, ul Świętojańska 8
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Nowym Targu zaprasza na obchody 163. Rocznicy Powstania Styczniowego, 10 stycznia, godz. 16:00, skwer przy Kopcu Wolności, przy ul. Parkowej 14
Wydarzenia Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają na koncert kolęd patriotycznych Pawła Piekarczyk: Słupsk 3.I, g. 17:00, Hotel Atena, Kilińskiego 7, Gdynia, 4.I, g. 16:00, Kościół p.w. Chrystusa Króla, Ks. Bp. Jana Bernarda Szlagi 3
Wydarzenia Klub "GP" Skarżysko-Kamienna zaprasza na spotkanie i świadectwo s. Julii Dubowskiej - Cud Eucharystyczny w Sokółce, 5.I, g. 17.00, ul. Kościuszki 38, Skarżysko Kamienna. O godz. 18.00 odbędzie się koncert kolęd patriotycznych Pawła Piekarczyka
Wydarzenia Kolędowanie z Pawłem Piekarczykiem c.d. Włocławek, 7.I, g. 17.00, Garage Hotel, Toruńska 113; Toruń, 8.I, g. 19:00, Sanktuarium Miłosierdzia Bożego i św. Faustyny
Wydarzenie Zarząd Regionu Zielona Góra NSZZ „Solidarność” i Klub Gazety Polskiej w Zielonej Górze zapraszają 8 stycznia o godz. 17:00, na film „Solidarni w więzieniu” – miejsce: Nowa Sól, Muzeum Magazynu Solnego, pl. Solny
Wydarzenia Kolędowanie z Pawłem Piekarczykiem c.d. Nowy Sącz, 11.I, g. 17:00, parafia Matki Bożej Niepokalanej Sanktuarium Świętej Rity, sala Wieczernika
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Olsztynie zaprasza na spotkanie z posłem Andrzejem Śliwką, które odbędzie się w Szczytnie, przy ul. Solidarności 9 (świetlica Spółdzielni Mieszkaniowej), 3 stycznia 2026 r. (sobota) o godz. 17:00
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Piotrkowie Trybunalskim zaprasza na prezentację wystawy w 130 rocznicę urodzin Gen. Stefana Roweckiego „Grota”, wystawa oddziału IPN w Łodzi czynna do 12 stycznia, Krużganki Klasztoru OO. Bernardynów w Piotrkowie Trybunalskim
NBP Nowa publikacja NBP: „Polski złoty i niezależność Narodowego Banku Polskiego jako fundamenty rozwoju gospodarczego" – książka prof. Adama Glapińskiego, Prezesa NBP. Wersja elektroniczna dostępna bezpłatnie na nbp.pl
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Przyjęcie euro katastrofalnie spowolni rozwój gospodarczy Polski

Jako pierwszy odprawił Mszę Św. w Katyniu. Dziś grozi mu 15 lat więzienia!

Źródło: KAI

Był pierwszym kapłanem, który odprawił Mszę świętą, w miejscu śmierci polskich oficerów w Katyniu. W 2007 roku z jego inicjatywy postawiono w Wołożynie jeden z pierwszych na Białorusi pomników papieża Jana Pawła II. Ks. Henryk Okołotowicz, białoruski kapłan pochodzenia polskiego, został uwięziony przez reżim Łukaszenki 17 listopada br. Grozi mu od 7 do 15 lat więzienia.

Jak donosi niezależny portal Chrześcijańska Wizja, monitorujący sytuację prześladowania chrześcijan różnych konfesji, 17 listopada na Białorusi został aresztowany ks. Henryk Okołotowicz, proboszcz kościoła św. Józefa w Wołożynie, niedaleko Mińska. Zatrzymano go w ramach postępowania karnego, wszczętego i prowadzonego z artykułu 356 część 1 Kodeksu Karnego Republiki Białorusi – „zdrada państwa”. Grozi mu od 7 do 15 lat pozbawienia wolności.

Jak wyjaśnia jeden z księży białoruskich pragnący zachować anonimowość: „Na Białorusi można trafić do więzienia pod byle pretekstem. Pod zarzutem «zdrady stanu» może się kryć zwykłe przekazanie komuś z Polski informacji ogólnodostępnych w Internecie, na przykład o niszczeniu polskich cmentarzy na terenie naszego kraju. Dziesięć lat temu oskarżono o «zdradę stanu» ks. Władysława Łazara z Marinej Horki pod Mińskiem. Przez pół roku przetrzymywano go w areszcie śledczym KGB, a potem wypuszczono bez żadnego sądu i postawienia zarzutów. Pod reżimem Łukaszenki prawo nie funkcjonuje. Terrorystyczna władza zawsze potrzebuje zakładników, tak jak Hamas”.

Proboszcz z Wołożyna ma problemy zdrowotne, przeszedł zawał serca, a ostatnio operację chirurgiczną żołądka z powodu nowotworu. Powinien pozostawać pod kontrolą i opieką lekarską, co zapewne będzie utrudnione w warunkach więziennych.

Ks. Henryk Okołotowicz urodził się w 1960 r. w Nowej Myszy koło Baranowicz na Białorusi w rodzinie polskiej. Po szkole średniej zdobył zawód pomocnika maszynisty kolejowego. Przez 5 lat starał się o pozwolenie na studia w seminarium duchownym w Rydze, przygotowując się w międzyczasie do kapłaństwa w tajnym seminarium w Niedźwiedzicy na Białorusi. Święceń kapłańskich udzielił mu potajemnie 5 czerwca 1984 r. w Koszedarach na Litwie bp Vincentas Sladkevičius. Jako pierwszy kapłan z terenów Związku Sowieckiego, obronił doktorat na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (z prawa kanonicznego, rok 1992). W latach 1996-1997 studiował na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. W latach 90. był proboszczem w Nieświeżu, gdzie popadł w konflikt z władzami optując za pozostawieniem rodowej nekropolii książąt Radziwiłłów, złożonej z 78 trumien, w kryptach kościoła.

Od roku 2000 był proboszczem parafii w Bobrujsku, a od 2005 – parafii św. Józefa w dziesięciotysięcznym Wołożynie, położonym na skraju Puszczy Nalibockiej.

Tego samego roku, w którym uzyskał święcenia kapłańskie (1984 r.), udało mu się wypełnić testament swojej babci Franciszki – modlitwy na grobach pomordowanych oficerów polskich w Katyniu. Tak o tym wspominał w nagraniach historii mówionej na portalu przystanekhistoria.pl Instytutu Pamięci Narodowej:

– Jeszcze w dzieciństwie, kiedy odmawialiśmy w rodzinie pacierz poranny i wieczorny, babunia Franciszka lub mama Teresa dodawały dodatkowe modlitwy za: „polskich męczenników, których Stalin rozstrzelał w Katyniu”. Później, gdy uczyłem się w seminarium, babunia zawsze mi mówiła: „Gdy Pan Bóg da i zostaniesz kapłanem, to obowiązkowo pojedź do naszych męczenników w Katyniu i pomódl się tam wśród nich”.

Swoją pierwszą potajemną wyprawę do Katynia odbył w połowie listopada 1984 r. jako świeżo wyświęcony 24-letni kapłan:

– Około godziny 1.00 w nocy przejechałem znak drogowy „Smolenskaja obłast´”. Na drodze nie ma żadnego samochodu. Jadę dalej w kierunku Smoleńska i nagle po prawej stronie pojawia się jakaś ściana. trzy, pięć, dziesięć kilometrów przejechałem, ściana się ciągnie; samochodowe światła wyświetliły jakąś przerwę w ścianie. Zatrzymałem się, zjechałem z szosy. Gdy podszedłem, zobaczyłem, że tą ścianą jest płot o wysokości ponad 4 m, a ja stoję przed otwartą bramą. Było koło godziny 2.00, ciemno, głęboka noc i tylko szumi las. Pojechałem dalej w kierunku Smoleńska i dojechałem do stacji kolejowej Kozie Góry. Zatrzymałem się i do godziny 6.00 przesiedziałem w samochodzie. Kiedy zaczęło świtać, pojechałem z powrotem do tej bramy w lesie. Od szosy przez tę bramę w głąb lasu szła droga. Zjechałem z szosy i postawiłem samochód na uboczu. Jak się później okazało, bardzo dobrze, że nie pojechałem samochodem w głąb lasu. Po szosie jechał traktor. Zatrzymałem go i zapytałem traktorzysty: „Gdzie jest Katyń i dlaczego las jest ogrodzony takim wysokim płotem?”. Traktorzysta odpowiedział: „Ta ziemia i las należą do miejscowego kołchozu, a w tym lesie ogrodzonym wysokim płotem znajdują się mogiły Polaków”.

Wziąłem walizkę z rzeczami liturgicznymi i poszedłem przez bramę w głąb lasu. Na bramie, na drzewach były poprzybijane znaki i napisy: „Wjazd zabroniony”, „Przechadzki zabronione”, „Zbieranie jagód, grzybów zabronione”, „Fotografowanie zabronione”. Za nieprzestrzeganie tych znaków grozi mandat i kara administracyjna. Gdzieś 200 metrów od bramy, po prawej stronie w krzakach widzę mogiłę i niewielki pomnik z gwiazdą. Pomyślałem sobie: nie może być, żeby to była taka mogiłka i pomnik po Polakach, no i po co tu sowiecka gwiazda? Idę dalej drogą w głąb lasu i po jakichś 250 m z prawej strony widzę wielką polanę otoczoną betonowym pierścieniem, na którym jest napis po polsku i po rosyjsku: „Tu są pochowani Polacy, zamordowani przez hitlerowców w 1941 roku”, a na ziemi, wewnątrz tego pierścienia leży 6 czy 7 masywnych betonowych płyt.

Na jednej z tych płyt urządziłem ołtarz i odprawiłem Mszę św. za wszystkich pomordowanych tu, w katyńskim lesie. Następnie odprawiłem „Nabożeństwo poświęcenia cmentarza (5 stacji) z Dnia Zadusznych”, odmówiłem Brewiarz, wziąłem do worka nieco tej ziemi. Miałem ze sobą kilka obrazków Matki Bożej Częstochowskiej i flagę Polski. Obrazy położyłem na płytach i zamocowałem kamieniami, a flagę Polski umocowałem na betonowym pierścieniu. Obok zatrzymał się samochód, który jechał w głąb lasu, podbiegł do mnie człowiek w wojskowym mundurze z krzykiem: „Kto wy, co wy tu robicie?! Nie wolno wam się tu znajdować, zaraz wezwę oficera dyżurnego i aresztuję was! Zabierzcie te ikony i obcą flagę. To jest terytorium Związku Sowieckiego, na którym nie może być obcych flag. Zamknąłem bramę, wychodźcie stąd”.

Ja mu odpowiedziałem: „Panie… (on mi przerwał, mówiąc: Ja nie pan, ja towarzysz). Dobrze, towarzyszu, kto tu w tym lesie był rozstrzelany i pochowany? Przeczytaj na tym betonowym pierścieniu napis – «Rozstrzelani Polacy». A wiesz, czyją flagę przywiązałem do tego betonowego pierścienia? To jest flaga Polski i ci zamordowani tu w tym katyńskim lesie, gdyby zobaczyli swoją flagę, byliby bardzo szczęśliwi, że żywi rodacy i Ojczyzna o nich pamiętają”.

Rozmawialiśmy w języku rosyjskim. Później on pojechał dalej w głąb lasu, a ja wziąłem walizkę i pożegnawszy się ze spoczywającymi w tym lesie, poszedłem z powrotem do samochodu. Nawiasem mówiąc, gdy wiosną 1985 r. znowu przyjechałem do Lasu Katyńskiego, to obrazy Matki Bożej Częstochowskiej i flaga Polski były tam, gdzie je zamocowałem, choć poniszczone deszczami, śniegiem i wiatrami. Ale teraz byłem mądrzejszy i zamocowałem nową flagę Polski i obrazki zafoliowane. (Tekst opublikowano w nr 4/2022 Biuletynu IPN).

Swoje przeżycia związane z odprawieniem pierwszej Mszy świętej na grobach w Katyniu ks. Okołotowicz miał okazję opowiedzieć Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II podczas audiencji w 1989 r. w Watykanie.

W ciągu swojej prawie 40-letniej posługi na terenie Białorusi ks. Okołotowicz był niejednokrotnie szykanowany przez władze komunistyczne, a ostatnio przez reżim Łukaszenki. Jak wspomina około 30 razy zabierano mu państwowe zezwolenie na pracę duszpasterską, karano mandatami „za urządzanie I Komunii św., za uczestniczenie dzieci w procesji, za dopuszczanie dzieci do ministrantury, za postawienie krzyża (postawiliśmy 25 krzyży w rejonie brasławskim), za odprawienie Mszy św. poza kościołem, na cmentarzach, w domach chorych…” – wylicza kapłan.

Mimo szykan starał się jeździć co roku do Katynia, później za czasów prymasa Glempa pośredniczył w pomocy upamiętnienia ofiar w Katyniu przez polskie władze. Był w Lesie Katyńskim, gdy delegacja z Polski postawiła tam pierwszy krzyż.

W 2007 roku z jego inicjatywy wzniesiono pomnik Jana Pawła II – jeden z pierwszych na Białorusi; wysoki na 2,5 metra monument stanął na centralnym placu przed kościołem w Wołożynie.

W sierpniu 2019 roku także dzięki aktywności proboszcza wołożyńskiego na tutejszym cmentarzu odsłonięto odnowiony pomnik upamiętniający siedmiu żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, którzy zginęli na służbie w latach 1928-36. Pomnik wyremontowano dzięki staraniom miejscowej społeczności polskiej i wsparciu Ambasady RP na Białorusi.

Ks. Henryk Okołotowicz ma młodszego brata, który również jest kapłanem; posługuje jako proboszcz na białoruskim Polesiu – w Łunińcu.

Na Boże Narodzenie 2001 roku ks. Henryk Okołotowicz złożył życzenia: „Niech narodzony Syn Boży wniesie pokój, ciszę, zrozumienie i jedność do serca każdego człowieka. Abyśmy wyrzucili z naszego ziemskiego życia gniew, nienawiść, przemoc i inne straszne grzechy. Niech Matka Boża ma w opiece naszą Białoruś”.

kai.pl

Wiadomości

powodzie błyskawiczne w Afganistanie

Tylko wschód kraju oszczędzony. Reszta w powodziach błyskawicznych

Maduro wywiesił białą flagę. Może za późno...

Sztorm Francis szaleje nad Portugalią. Co z lotami?

Śnieg paraliżuje ruch na drogach: Utrudnienia na S7, DK16 i DK51

Pociąg utknął. Śniegu po pas. Posłali po lokomotywę

Trump codziennie bierze wysoką dawkę i... nie śpi

Prezydent opuścił szpital i wrócił do więzienia

Thomas Anders na sylwestrze Polsatu pod ostrzałem widzów. „Playback bez wstydu?”

Kolejne problemy na drodze S7. GDDKiA: jeździ 90 pługów i pługopiaskarek

Roman Lipiec ps. "Adam" nie żyje. Powstaniec zmarł w wieku 100 lat

Na Facebooku ogląda nas ponad 400 tysięcy osób. Dziękujemy!

Ukraińcy "zabawili się" z Rosjanami. Sfabrykowali śmierć dowódcy Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego

Finowie szukają winnych zerwania podmorskiego kabla. Dwie osoby w areszcie

Noworoczne orędzie premiera. Tusk się chwali, a Polacy widzą jak jest

Wielka Brytania: ponad 41 tys. migrantów pokonało w 2025 roku nielegalnie kanał La Manche

Najnowsze

powodzie błyskawiczne w Afganistanie

Tylko wschód kraju oszczędzony. Reszta w powodziach błyskawicznych

pociąg utknął pod Sterławkami

Pociąg utknął. Śniegu po pas. Posłali po lokomotywę

Donald Trump

Trump codziennie bierze wysoką dawkę i... nie śpi

ze szpitala do więzienia

Prezydent opuścił szpital i wrócił do więzienia

Thomas Anders na sylwestrze Polsatu pod ostrzałem widzów. „Playback bez wstydu?”

Nicolas Maduro

Maduro wywiesił białą flagę. Może za późno...

sztorm Francis nad Maderą

Sztorm Francis szaleje nad Portugalią. Co z lotami?

KWP Olsztyn ostrzega

Śnieg paraliżuje ruch na drogach: Utrudnienia na S7, DK16 i DK51