Jak Theresa May wyobraża sobie funkcjonowanie poza UE? "W naszą przyszłość patrzę z wielkim optymizmem"
– Dziś kończymy długi i trudny proces dotyczący porozumienia pomiędzy Unią Europejską a Wielką Brytanią w sprawie opuszczenia Wspólnoty – stwierdziła brytyjska premier Theresa May tuż po nadzwyczajnym szczycie Unii Europejskiej. Jak dodaje, w przyszłość patrzy z optymizmem.
Tuż po zawarciu umowy o brexicie przez państwa członkowskie Unii Europejskiej, premier Theresa May zwróciła się do rodaków by wytłumaczyć, co znaczą obecne działania.
– Po pierwsze kontrola naszych granic, po drugie kontrola naszych finansów, po trzecie kontrola naszych praw, to wszystko jest bardzo ważne z punktu widzenia naszego narodowego interesu – podkreśliła Theresa May. Jak dodała, z Unią Europejską nadal "pozostaniemy sąsiadami i przyjaciółmi".
– To porozumienie jest adresowane do Was wszystkich – powiedziała, bezpośrednio zwracając się do rodaków. Dodała, że podpisana umowa wyznacza przyszłość Wielkiej Brytanii poza Wspólnotą.
– Poza Unią będziemy zdolni do podpisywania nowych umów handlowych czy rozbudowania rynku pracy. Jednak, jak w każdym kompromisie, nie dostaje się wszystkiego, co się chce. Brytyjczycy to rozumieją – powiedziała May.
– Brytyjczycy nie chcą spędzać więcej czasu sprzeczając się ws. brexitu. Chcą iść naprzód. Osiągnęliśmy najlepsze możliwe porozumienie. Dlatego będę przekonywać brytyjski parlament do przegłosowania umowy, tak, by z optymizmem patrzeć w naszą przyszłość – podsumowała Theresa May.
– Przed nami trudny proces ratyfikacji i dalszych negocjacji. Niezależnie od skutków brexitu jedna sprawa jest oczywista, będziemy przyjaciółmi po wsze czasy, a nawet dłużej – powiedział szef Rady Europejskiej Donald Tusk.
- To nie jest moment, by strzelały korki od szampana, to smutny czas – dodał szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Junkcer. Podkreślił, że ostatnie zdanie ws. przyjętej umowy i tak należy do Parlamentu Europejskiego.
Pomiędzy 29 marca 2019 roku, a grudniem 2020 roku, Zjednoczone Królestwo pozostanie tymczasowo w unii celnej z UE, co zapobiegnie powrotowi twardej granicy między Irlandią a Irlandią Północną.
Ponadto w kompromisie zawarto szereg przepisów dotyczących jedynie Irlandii Północnej, które wymagałyby jej większego zbliżenia z przepisami celnymi i zasadami wspólnego rynku UE niż w przypadku Anglii, Szkocji i Walii.