Iran otworzył ogień do tankowców. Dramat na morzu: uwięzione załogi
W dramatycznym zwrocie wydarzeń Iran zamknął w sobotę 18 kwietnia 2026 r. Cieśninę Ormuz – kluczowy szlak, przez który płynie jedna piąta światowej ropy – i otworzył ogień do statków próbujących przejść, w odpowiedzi na amerykańską blokadę irańskich portów. Setki tankowców i kontenerowców utknęły po obu stronach cieśniny, a załogi zgłaszają strzały, eksplozje i rosnące napięcie.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie gwałtownie się zaostrzyła. Irańskie łodzie patrolowe Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oddały strzały do tankowca, a pocisk trafił w kontenerowiec, uszkadzając ładunek. UK Maritime Trade Operations (UKMTO) potwierdziło incydent. W nagraniu audio opublikowanym przez grupę TankerTrackers słychać dramatyczny apel z pokładu tankowca Sanmar Herald (prawdopodobnie bandera indyjska):
„Sepah Navy! Motor tanker Sanmar Herald! Daliście mi zgodę na przejście… teraz strzelacie. Pozwólcie mi zawrócić!”.
Hapag-Lloyd, jeden z największych armatorów kontenerowych na świecie, poinformował, że jego sześć statków stoi zakotwiczonych od tygodni w pobliżu Dubaju.
Pracujemy z pełnym zespołem kryzysowym od piątku – na próżno – powiedział Nils Haupt, dyrektor komunikacji firmy.
Załogi są bezpieczne, ale coraz bardziej zestresowane i sfrustrowane monotonią. Niektóre doświadczyły ognia z broni, odłamków bomb czy bliskich przelotów pocisków i dronów. Ubezpieczenie rejsów przez Ormuz stało się praktycznie niemożliwe ze względu na zagrożenie minami morskimi.
Iran oświadczył, że cieśnina pozostanie zamknięta, dopóki Stany Zjednoczone nie zniosą blokady swoich portów. IRGC ostrzegło, że każdy statek zbliżający się do Ormuz będzie traktowany jako „współpracujący z wrogiem” i może zostać zaatakowany. Z kolei Centrum Dowodzenia USA (CENTCOM) poinformowało, że amerykańskie niszczyciele rakietowe egzekwują blokadę „bezstronnie wobec wszystkich jednostek”.
Prezydent Donald Trump nazwał działania Iranu „szantażem” i zapowiedział, że Waszyngton nie ustąpi. Blokada amerykańska ma na celu wywarcie presji na Teheran, by ten ponownie otworzył szlak żeglugowy. Tymczasem setki marynarzy są uwięzione na pokładach, a globalne rynki energii drżą – zakłócenie przepływu ropy przez Ormuz może szybko przełożyć się na wzrost cen paliw na całym świecie.
Sytuacja pozostaje bardzo napięta. Trwają rozmowy dyplomatyczne, ale na razie obie strony twardo obstają przy swoim. Dla załóg statków każdy kolejny dzień to rosnące ryzyko i stres – w samym sercu jednego z najważniejszych szlaków handlowych świata.
Źródło: Republika/Fox News
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X