Grzywaczewski: Kreml nie umie uratować reżimu i zapewnić bezpieczeństwa dyktatorowi
Amerykański korespondent Republiki pokusił się o ciekawe spostrzeżenia dotyczące tego, co od rana oglądaliśmy na ekranach telewizorów. Po zakończeniu akcji USA w Wenezueli napisał m.in. kilka gorzkich słów na temat znaczenia władz na Kremlu. Pyta też czy Wenezuelę czeka pogłębienie chaosu.
Nasz dziennikarz zaczyna swój wpis na X od stwierdzenia, że sobotnia interwencja USA w Wenezueli, to „dobra wiadomość dla Zachodu a zła dla Rosji i Chin”.
Padają gorzkie słowa na temat Kremla i możliwości Moskwy. I zgoła odmienne na temat administracji Donalda Trumpa.
Ponownie okazało się, że Kreml nie tylko nie jest w stanie uratować przed upadkiem sojuszniczych reżimów ale tym razem nawet zapewnić fizycznego bezpieczeństwa dyktatorowi. Amerykanie udowodnili, że mogą przeprowadzić precyzyjną, skuteczną operację w kilka godzin kończąc wieloletnią dyktaturę
– napisał Tomasz Grzywaczewski.
W drugiej części wpisu dziennikarz odnosi się do samej Wenezueli i jej mieszkańców. W jednym zdaniu czytamy o możliwych wariantach dla tego kraju.
Jeżeli laureatka pokojowej nagrody Nobla María Corina Machado będzie w stanie przejąć władzę w demokratycznych wyborach to może mieszkańcy Wenezueli wreszcie wyrwą się z piekła, jeśli nie to dojdzie pogłębiania chaosu a w najgorszym razie wojny domowej
– kreśli możliwe scenariusze Grzywaczewski.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X