Zamknięte granice dla rosyjskich żołnierzy
Ponad tysiąc rosyjskich żołnierzy biorących udział w agresji na Ukrainę zostało objętych zakazem wjazdu do Estonii i strefy Schengen. Estoński resort spraw wewnętrznych wezwał jednocześnie inne kraje UE, by poszły w jego ślady.
Rosyjscy żołnierze, którzy walczyli na Ukrainie, zabijali, niszczyli, gwałcili i rabowali. Zamknięcie dla nich obszaru UE leży w interesie naszego wspólnego bezpieczeństwa - oświadczył minister spraw wewnętrznych Estonii Igor Taro.
Szef resortu przypomniał, że doświadczenia z poprzednich wojen, prowadzonych przez Rosję m.in. w Afganistanie i Czeczenii, pokazują jednoznacznie: żołnierze wracający z frontu często szukają nowych, brutalnych wyzwań, w tym zajmują się przestępczością zorganizowaną.
Nie może być tak, że jednego dnia zabijasz ludzi, a następnego wypoczywasz w cywilizowanej Europie – podkreślił Taro.
Estonia poruszała problem rosyjskich bojowników już w 2025 roku podczas spotkań z przedstawicielami innych krajów UE. W styczniu br. zakaz wjazdu objął pierwszą grupę około 200 wojskowych.
Według estońskich władz w zbrojnej agresji przeciwko Ukrainie wzięło dotąd udział nawet 1,5 miliona Rosjan, z czego około 640 tys. wciąż pozostaje na froncie. Resort przypomniał także, że w samej Rosji odnotowano najwyższą od ponad 15 lat liczbę przestępstw z użyciem przemocy, a część fali przestępczości związana jest z powrotem z frontu byłych żołnierzy i wcześniej skazanych kryminalistów.
Źródło: Republika/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X