Eksplozja dmuchanego zamku w Hiszpanii. Nie żyje jedno dziecko, sześcioro jest rannych
Do tragicznego wypadku doszło wczoraj po południu w restauracyjnym ogrodzie w miejscowości Caldes de Malavella (północno-wschodnia Hiszpania). Według relacji świadków – dmuchany zamek, w którym bawiły się dzieci – eksplodował.
W dmuchanym zamku bawiły się dzieci w wieku od 3 do 11 lat. Wszystko wskazuje na to, że doszło do eksplozji, w wyniku której dzieci zostały wyrzucone w powietrze. Niektóre z nich upadły w odległości nawet 20 metrów od zamku.
Siedmioro rannych dzieci natychmiast przetransportowano do szpitala. Jedna dziewczynka zmarła. Jak informuje El Pais, dwoje dzieci nadal znajduje się w ciężkim stanie.
Trwa śledztwo prokuratury ws. okoliczności tragedii. Właściciel restauracji zapewnia, że nowy zamek ustawiono w ogrodzie zaledwie dwa miesiące wcześniej. Jedna z wersji mówi o tym, że mógł on zostać porwany przez wiatr, jednak restauracyjni goście twierdzą, że słyszeli huk.
Najnowsze
Szefernaker: Prezydent ponownie skieruje do Senatu wniosek o referendum klimatyczne
99 lat temu urodził się Tadeusz Łomnicki. Wielki aktor miał burzliwe życie i jedno niespełnione marzenie
„Tusk to nieudaczny dyktator? Największy problem rządu to brak sprawczości!”