Marzył o karierze w UFC, zaatakował niedźwiedzia
27-letni Hindus aspirujacy do zawodowego MMA, został zabity przez niedźwiedzia czarnego podczas pracy w kopalni uranu w kanadyjskiej prowincji Saskatchewan.
Hrishikesh Koloth przyjechał do Kanady razem z bratem, aby spełnić największe marzenie swojego życia – zostać zawodowym zawodnikiem MMA i walczyć w UFC. Miał zaledwie 27 lat i za sobą 10 lat treningów.
Aby zarobić na życie i dalszą karierę, pracował na szychcie w kopalni uranu w Saskatchewan. Tam doszło do tragicznego zdarzenia. Młody mężczyzna spotkał niedźwiedzia czarnego. Zamiast uciekać, Hrishikesh rzucił się do walki z drapieżnikiem.
Miał serce dziecka i duszę wojownika. Chciałbym tylko powiedzieć, że to on zaatakował niedźwiedzia, a nie odwrotnie. On z nim walczył – powiedział ze łzami w oczach jego brat Arjun Koloth.
Niestety walka zakończyła się tragicznie. Hrishikesh Koloth zginął na miejscu. Niedźwiedzia śmiertelnie postrzeliła osoba znajdująca się w pobliżu.
Śmiertelne ataki niedźwiedzi są w Saskatchewan ekstremalnie rzadkie – to dopiero czwarty taki przypadek w historii prowincji.
Brat zamordowanego podkreśla, że praca na kopalni była tylko środkiem do celu.
To był jego sen. Dlatego tu przyjechał. Wszyscy wierzyli, że zajdzie bardzo daleko – dodał Arjun.
Tragedia wstrząsnęła środowiskiem amatorskiego i zawodowego MMA w Kanadzie i Indiach.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X