Była sekretarz stanu USA apeluje do Trumpa
Była sekretarz stanu USA Condoleezza Rice wezwała administrację Donalda Trumpa do ostatecznego „zaopiekowania się” Iranem, komentując operację Epic Fury, w której zginął najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei. Według Rice, obecny moment słabości reżimu to szansa na trwałe pozbawienie Iranu zdolności militarnych i wpływu poprzez grupy proxy.
Była sekretarz stanu USA Condoleezza Rice ostro skrytykowała bagatelizowanie zagrożenia ze strony Iranu, nazywając takie podejście „ahistorycznym”. W wywiadzie dla Fox News, odnosząc się do trwającej operacji Epic Fury, podkreśliła, że Iran od co najmniej 47 lat prowadzi wojnę z USA – m.in. poprzez dostarczanie Irańczykom bomb drogowych, które według szacunków odpowiadały za 75–80% ofiar wśród amerykańskich żołnierzy w Iraku.
Operacja Epic Fury, prowadzona wspólnie przez Stany Zjednoczone i Izrael, zaangażowała ponad 50 000 amerykańskich żołnierzy, 200 myśliwców oraz dwie grupy lotniskowcowe. Według CENTCOM, w jej ramach zatopiono lub uszkodzono 20 irańskich okrętów, sześciu amerykańskich wojskowych zginęło. Najbardziej spektakularnym efektem ataków było zabicie najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneiego oraz znacznej części potencjalnych następców w reżimie, co Trump określił jako zniszczenie „ławki sukcesyjnej” władzy.
Rice pochwaliła operację jako próbę „trwałego unieszkodliwienia” irańskiej potęgi militarnej – zarówno wewnątrz kraju, jak i poza jego granicami. Zwróciła uwagę na wsparcie, jakie Teheran udziela grupom terrorystycznym, takim jak Hezbollah i Hamas, które Iran uzbraja i finansuje. Jej zdaniem celem jest pozbawienie Iranu możliwości koordynowania ataków za pośrednictwem tych organizacji proxy oraz odebranie mu zdolności do działań militarnych przeciwko USA i sojusznikom.
Jeśli uda się uczynić Iran niezdolnym do działań militarnych przeciwko nam i naszym sojusznikom, to będzie warte wysiłku – stwierdziła Rice.
Podkreśliła, że reżim jest obecnie „praktycznie bezbronny”, ale ta sytuacja nie będzie trwać wiecznie. Dlatego – jej zdaniem – administracja Trumpa powinna wykorzystać ten moment słabości i „zaopiekować się Iranem na dobre”, czyli trwale wyeliminować jego zdolność do prowadzenia agresywnej polityki regionalnej i rozwijania programu nuklearnego.
Rice zaznaczyła, że operacja nie oznacza początku nowej długotrwałej wojny, lecz raczej zdecydowanego zakończenia wieloletniego zagrożenia ze strony Iranu, który – jak przypomniała – odmówił rezygnacji z programu nuklearnego mimo dyplomatycznych wysiłków.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X