Polował w wodzie z kuszą. Nie dał rady rekinowi. Podejrzewają ludojada
Mężczyzna, który polował w sobotę w wodzie z kuszą w pobliżu portowego miasta Albany, w zachodniej Australii, został zaatakowany przez rekina i zmarł mimo akcji ratunkowej i prób resuscytacji - poinformowała lokalna policja. To trzecia śmiertelna ofiara rekina w ciągu czterech tygodni.
Policja podejrzewa, że 25-letniego mężczyznę zaatakował 4,5-metrowy żarłacz biały, zwany też żarłaczem ludojadem.
Dwa poprzednie ataki rekinów wydarzyły się 24 i 16 maja; pierwszy z nich w rejonie Kennedy Shoal - płytkiej rafy koralowej na północno-wschodnim wybrzeżu kraju, a kolejny w pobliżu wyspy Rottnest u wybrzeży stanu Australia Zachodnia.
W styczniu władze Sydney zamknęły plaże po bezprecedensowej serii trzech ataków rekinów w ciągu 48 godzin, gdy ulewy w regionie spowodowały, że do oceanu dostały się ścieki, co sprawiło, że wody metropolii zamieniły się w żerowisko żarłaczy.
Choć w Australii dochodzi średnio do 20 ataków rekinów rocznie, rzadko więcej niż trzy są śmiertelne, ale kraj wciąż pamięta okresy, gdy obecność drapieżników paraliżowała turystykę, choć statystyki niezmiennie wskazują, że groźniejsze od samych rekinów pozostają zdradliwe prądy i fale.
Źródło: Republika/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X