10 tys. osób demonstrowało w Dreźnie przeciwko „islamizacji Zachodu”
Ok. 10 tys. osób protestowało na ulicach Drezna w Saksonii przeciwko napływowi do Niemiec wyznawców islamu. Demonstrację zorganizował po raz ósmy prawicowo-populistyczny sojusz "Patriotyczni Europejczycy przeciwko islamizacji Zachodu" (Pegida).
Uczestnicy protestu domagali się zaostrzenia przepisów o przyznawaniu azylu uchodźcom z krajów arabskich. W wypowiedziach dla telewizji publicznej ARD tłumaczyli udział w manifestacji obawami przed utratą pracy i lękiem przed religijnym fanatyzmem wyznawców islamu. Zapewniali równocześnie, że nie mają nic wspólnego ze skrajną prawicą. – Niech wracają tam, skąd przyjechali i niech pracują w swoich zacofanych krajach – powiedziała ARD jedna z uczestniczek demonstracji.
W tym samym czasie ok. 9 tys. osób uczestniczyło w zorganizowanym przez Kościoły chrześcijańskie i związki wyznaniowe kontrmarszu pod hasłem "Drezno dla wszystkich". W tej demonstracji wzięło udział kilku ministrów saksońskiego rządu oraz przedstawiciele gminy żydowskiej.
Antyislamski wiec odbył się wieczorem także w Duesseldorfie na zachodzie Niemiec. Zamiast zgłoszonych 2 tys. osób pojawiło się tylko 400 osób.
Protesty przeciwko napływowi uchodźców z krajów islamskich organizowane są także w innych miastach Niemiec, a ich liczba stale rośnie. Jednym z powodów jest znaczny wzrost liczby uciekinierów z Syrii i Iraku starających się o azyl polityczny w Niemczech. W tym roku liczba uchodźców ma przekroczyć 200 tys. Byłby to najwyższy poziom azylantów od połowy lat 90. Władze lokalne nie radzą sobie z opieką nad przybyszami. W Berlinie i innych miastach powstają prowizoryczne kwatery w namiotach lub w kontenerach.
Najnowsze
Czarnek: Tusk, Motyka i Domański prowadzą obraźliwą politykę wobec Polaków
HIT DNIA
Bardziej upolitycznionego RPO jeszcze nie było. TO nagranie wyjaśnia wszystko
"Układ Podlaski", czyli jak publiczne szpitale stały się finansowym eldorado dla ludzi obecnej władzy