Raków był blisko awansu. Hajduk zadał decydujący cios w dogrywce
Raków Częstochowa nie zagra w fazie ligowej Ligi Konferencji. Podobnie jak w pierwszym spotkaniu z Hajdukiem Split, rewanż zakończył się remisem 2:2, dlatego o losach awansu musiała zdecydować dogrywka. W niej decydującego gola w 94. minucie strzelił Rokas Pukstas, który pozbawił częstochowian szans występowania na europejskiej scenie futbolu.
Rewanż w Częstochowie rozpoczął się dla gospodarzy fatalnie. Już w pierwszej minucie po rzucie rożnym piłka znalazła drogę do bramki Rakowa. Trafienie Rona Raciego początkowo nie zostało uznane, jednak po analizie VAR arbiter zmienił decyzję i Hajduk objął prowadzenie.
Raków próbował szybko odpowiedzieć. W 11. minucie Lamine Diaby-Fadiga skierował piłkę do siatki, ale tym razem VAR wykazał pozycję spaloną i gol nie został uznany. Częstochowianie mieli problem z konstruowaniem groźnych akcji, dlatego do przerwy przegrywali 0:1.
Po zmianie stron podopieczni Dawida Kroczka ruszyli odważniej. W 59. minucie arbiter podyktował rzut karny po faulu na Bogdanie Racovițanie, a odpowiedzialność na siebie wziął Diaby-Fadiga. 25-latek pewnie wykorzystał jedenastkę i doprowadził do remisu.
Hajduk nie potrzebował jednak wiele czasu, aby ponownie wyjść na prowadzenie. W 66. minucie goście przeprowadzili szybką akcję, po której Michele Sego z bliska pokonał Kacpra Trelowskiego. Raków znów musiał gonić wynik.
Częstochowianie walczyli do samego końca i w 88. minucie dopięli swego. Po zamieszaniu w polu karnym najlepiej zachował się Mahir Emreli, który głową skierował piłkę do bramki. Wynik 2:2 oznaczał dogrywkę, ponieważ dokładnie taki sam rezultat padł tydzień wcześniej w Splicie.
Dodatkowe 30 minut rozpoczęło się od kolejnego ciosu Hajduka. W 94. minucie Andjelo Sutalo dośrodkował w pole karne, a Rokas Pukstas wykorzystał pozostawioną mu przestrzeń i uderzeniem głową ponownie dał Chorwatom prowadzenie.
Raków miał jeszcze czas na odpowiedź, ale tym razem nie zdołał odwrócić losów spotkania. Hajduk skutecznie bronił korzystnego rezultatu, a częstochowianom brakowało konkretów pod bramką rywali. Ostatecznie goście wygrali 3:2 po dogrywce i przypieczętowali awans do fazy ligowej Ligi Konferencji.
Dla Rakowa to bolesny koniec europejskiej przygody.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X