Są mistrzami i na parkiecie i w życiu. Polscy siatkarze wspierają dzieci zmagające się z nowotworami
Wrzesień jest globalnym miesiącem szerzenia świadomości o nowotworach dziecięcych, a siatkarze reprezentacji Polski po raz kolejny solidaryzują się z najmłodszymi walczącymi z tymi ciężkimi chorobami. Na piątkowym treningu do koszulek mieli przypięte złote wstążki, symbol wsparcie „małych herosów”.
"Wesprzeć w ciężkiej walce z chorobą"
- Tym gestem chcemy zachęcić wszystkich ludzi do wspierania fundacji, które zbierają pieniądze właśnie na walkę z chorobami nowotworowymi u dzieci. Między innymi Fundacja Herosi, która jest z reprezentacją Polski od wielu lat i którą wspieramy – powiedział w Sofii Aleksander Śliwka, kapitan biało-czerwonych.
Siatkarze regularnie odwiedzają małych pacjentów, jak choćby ostatnio przy okazji meczu towarzyskiego w Gdańsku z Finlandią.
- Odwiedziliśmy hospicjum, więc jak możemy pomóc w jakikolwiek sposób, to zawsze chcemy. Uważam, że to jest fajne, jeżeli można dać uśmiech dzieciakom, nawet tylko swoją obecnością, czy pożartować wspólnie i to też ciebie tak sprowadza trochę na ziemię. Wówczas widzisz, że twoje problemy, jakie tworzysz sobie w głowie, może nie są takie ogromne, jak myślisz – dodał Artur Szalpuk, przyjmujący reprezentacji Polski.
Na pytanie jak dużo emocjonalnie kosztują takie wizyty siatkarz, odpowiedział, że to nie chodzi o niego, a o dzieci.
- Chodzi o to, żeby im dać im uśmiech i wesprzeć w ciężkiej walce z chorobą - podsumował.
Biało-czerwoni udział w mistrzostwach Europy rozpoczęli w czwartek od zwycięstwa nad Portugalią 3:0. W sobotę o godz. 15 rozegrają drugi mecz fazy grupowej - z Izraelem.
Źródło: Republika, PAP, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Wpadka Onetu. Dziennikarze nie zweryfikowali konta podszywającego się pod posłankę
Maturę zdało 87 proc. tegorocznych absolwentów. Podobnie, jak rok wcześniej
Udało się! Dziennikarze Niezależnej odnaleźli Kacprzyka, lekarza-milionera z KO