Mobbing w świdnickim sądzie? Sędzia Borszowska-Moszowska wchodzi na drogę prawną
„Prezes Sądu Okręgowego w Świdnicy wydał zakaz prowadzenia przez sędzię Kamilę Borszowską-Moszowską zajęć w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. To dyskryminacja za poglądy i próba uciszenia niewygodnego sędziego” – poinformował portal radiomaryja.pl. Dodatkowe kontrowersje budzi przeszłość prezesa sądu.
Sędzia Kamila Borszowska-Moszowska – zgodnie z ustawą – poinformowała prezesa Sądu Okręgowego w Świdnicy o zamiarze prowadzenia zajęć dydaktycznych w AKSiM od 1 października. W odpowiedzi otrzymała sprzeciw. Powiązała więc sprawę ze swoją aktywnością i krytycznymi wypowiedziami dotyczącymi funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Stwierdziła, że już wcześniej spotykała się z podobnymi działaniami.
Jestem już od dwóch lat obiektem de facto takiego, no rzekłabym już trzeba to nazywać po imieniu, mobbingu ze strony prezesa, któremu właśnie ta moja działalność bardzo się nie podoba. Mamy XXI wiek, a metody są iście z głębokiego socjalizmu. Oczywiście absolutnie się tutaj temu nie poddam
– podkreśliła sędzia.
Dodatkowe kontrowersje budzi przeszłość prezesa sądu. Okazuje się, że był on studentem Wieczorowego Uniwersytetu Marksizmu-Leninizmu. W okresie PRL był on formą ideologicznego kształcenia kadr komunistycznych.
Sędzia Kamila Borszowska-Moszowska zapowiedziała podjęcie kroków prawnych. Ze względu na brak możliwości odwołania się od sprzeciwu, rozważa skargę konstytucyjną, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa oraz skierowanie sprawy do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Źródło: Republika, TV Trwam News
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X