PILNE! Cały zarząd PKP CARGO odwołany! Kolejowa kompromitacja koalicji 13 grudnia!
Cały zarząd PKP Cargo złożył rezygnacje po tym, jak sąd odebrał spółce zgodę na bieżące zarządzanie własnym przedsiębiorstwem. Zbigniew Prus odchodzi po niespełna ośmiu miesiącach prezesury, a do pełnienia jego obowiązków wraca Monika Starecka. Po ponad dwóch latach sanacji przewoźnik nadal czeka na porozumienie z wierzycielami. Koalicja 13 grudnia dostaje kolejny rachunek za kadrową niestabilność i nieskuteczność nadzoru nad państwową koleją.
Powrót do tymczasowej prezesury
Rezygnacje Zbigniewa Prusa, Michała Łotoszyńskiego i Pawła Miłka mają skutek z końcem 1 października 2026 roku. Odejście obejmuje całe dotychczasowe kierownictwo spółki. Łotoszyński odpowiadał za finanse, a Miłek był wiceprezesem i członkiem zarządu do spraw restrukturyzacji. Od 2 października do 31 grudnia obowiązki prezesa będzie wykonywać Starecka, oddelegowana przez radę nadzorczą ze swojego składu.
Bieżące prowadzenie przedsiębiorstwa przejął zarządca masy sanacyjnej Paweł Głodek. Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy 29 września cofnął spółce zezwolenie na wykonywanie zarządu nad przedsiębiorstwem w zakresie zwykłego zarządu. Postanowienie było skuteczne i wykonalne od chwili wydania. Władze przewoźnika straciły więc uprawnienia do prowadzenia codziennych spraw firmy jeszcze przed złożeniem rezygnacji. PKP Cargo zapewnia, że przewozy i obsługa klientów są kontynuowane.
Tak kończy się kolejny etap naprawy spółki, której postępowanie sanacyjne otwarto 25 lipca 2024 roku. Miało przywrócić jej płynność i zdolność do konkurowania. Po przeszło 26 miesiącach nadal trwają rozmowy o układzie z wierzycielami, a samodzielność zarządu została ograniczona jeszcze mocniej. Ocena skuteczności rządowego nadzoru wypada przy takim finale fatalnie.
Powrót Stareckiej pokazuje, jak krótko utrzymał się ostatni układ personalny. Już 22 grudnia 2025 roku rada nadzorcza odwołała Agnieszkę Wasilewską-Semail i powierzyła Stareckiej czasowe pełnienie obowiązków prezesa. Następnie 28 stycznia 2026 roku wybrała w postępowaniu kwalifikacyjnym Prusa, który objął funkcję 2 lutego. Jego prezesura kończy się po niespełna ośmiu miesiącach. Przewoźnik ponownie otrzymuje prezesa z mandatem ograniczonym do końca kwartału.
Więcej o grudniowej zmianie kierownictwa PKP Cargo pisaliśmy w artykule: Wasilewska-Semail odwołana ze stanowiska Prezesa PKP Cargo.
Zmiany obejmowały również osoby odpowiedzialne za podstawową działalność przewoźnika. 23 lutego 2026 roku rada nadzorcza odwołała Sebastiana Millera, członka zarządu do spraw operacyjnych.
Więcej o wcześniejszych roszadach w PKP Cargo pisaliśmy w artykule: PKP Cargo w kryzysie za rządów koalicji 13 grudnia – kadrowa karuzela i restrukturyzacja bez końca.
Miesiąc później, 23 marca, stanowisko stracił Artur Warsocki, odpowiedzialny za handel. Jesienią rezygnacje składają wszyscy pozostali członkowie zarządu. W takiej sekwencji trudno doszukać się stabilności potrzebnej firmie negocjującej warunki spłaty zobowiązań.
Największym akcjonariuszem PKP Cargo pozostaje PKP SA, posiadająca 33,01 proc. akcji. PKP SA i PKP Polskie Linie Kolejowe znajdują się na liście spółek nadzorowanych przez Ministerstwo Infrastruktury. Kolejne decyzje personalne dotyczą zatem firmy z istotnym państwowym udziałem. Koalicja 13 grudnia powinna odpowiedzieć, jak ocenia dobór kolejnych władz i dlaczego nadzorowana przez państwo restrukturyzacja wciąż wymaga tak gwałtownych zmian. Odpowiedzialność za nadzór nie wygasa wraz z kolejną rezygnacją.
Księgowa poprawa i nierozwiązany spór o pieniądze
Dzień przed ogłoszeniem rezygnacji PKP Cargo opublikowało wyniki za pierwsze półrocze 2026 roku. Grupa wykazała 117,8 mln zł zysku netto wobec 17,9 mln zł straty w analogicznym okresie 2025 roku. Wynik EBITDA, czyli wynik operacyjny przed amortyzacją, wzrósł do 159,8 mln zł.
W rachunku wyniku znalazło się odwrócenie wcześniejszych odpisów na utratę wartości majątku. Dla aktywów samego PKP Cargo było to 229,4 mln zł, a dla grupy PKP Cargo International kolejne 47 mln zł. Takie korekty podnoszą księgową wartość aktywów i poprawiają wynik, same nie dostarczają jednak gotówki na regulowanie faktur. Zysk za półrocze współistnieje więc z problemami płatniczymi, które firma przyznała we wrześniu.
W komunikacie z 29 września zarząd obciążył odpowiedzialnością za przeciągające się rozmowy Europejski Bank Inwestycyjny i PKP Polskie Linie Kolejowe. Ich oczekiwania uznał za nierealne i sprzeczne z interesem przewoźnika. Według zarządu brak porozumienia wydłużył sanację, utrudnił dostęp do finansowania dłużnego i doprowadził do luki płynnościowej. To przyznanie, że prowadzone przez wiele miesięcy negocjacje nie zapewniły spółce rozwiązania jej najpilniejszego problemu.
Zarząd przedstawiał także żądania EBI dotyczące spłaty całości należności wraz z odsetkami i harmonogramu sięgającego 2036 roku. Oceniał, że takie warunki ograniczałyby rozwój przewoźnika. W przypadku PLK wskazywał na sprzeciw wobec objęcia akcji Cargo w zamian za wierzytelności, uzasadniany neutralnością zarządcy infrastruktury. Spór objął więc również podmiot z państwowego sektora kolejowego, od którego Cargo kupuje dostęp do torów.
Odchodzące kierownictwo opisuje konflikt z wierzycielami, rada nadzorcza deleguje kolejną osobę do zarządu, a zarządca przejmuje codzienne decyzje. Rządowy nadzór powinien wyjaśnić, jaki konkretny rezultat przyniosła ta polityka kadrowa i kiedy przewoźnik odzyska normalne warunki działania. Samo przenoszenie kompetencji między kolejnymi osobami nie zastąpi porozumienia umożliwiającego spłatę zobowiązań.
Koszt zmian dla załogi jest już wymierny. Według oficjalnego podsumowania w sierpniu i wrześniu 2024 roku wręczono 2515 wypowiedzeń w ramach zwolnień grupowych. W pierwszym półroczu 2026 roku zatrudnienie w całej grupie zmniejszyło się o dalsze 804 osoby, w tym o 570 w samym PKP Cargo. Raport wiąże ten ostatni spadek między innymi ze zmianami struktury grupy i odejściami pracowników przy nieodtwarzaniu etatów. Załoga zapłaciła za restrukturyzację utratą tysięcy miejsc pracy, a jej finał nadal pozostaje przed spółką.
Znaczenie Cargo wykracza przy tym poza bilans jednego przewoźnika. 11 maja 2026 roku, przy udziale Dariusza Klimczaka i Władysława Kosiniaka-Kamysza, podpisano porozumienie o współpracy z MON przy kolejowym transporcie wojskowym. Ma ono wspierać zdolności wykorzystywane komercyjnie w czasie pokoju i na potrzeby obronności w sytuacji zagrożenia. Koalicja 13 grudnia sama podkreśla strategiczną rolę tej firmy. Tym większą kompromitacją jej nadzoru jest kolejna kadrowa prowizorka w spółce, od której państwo oczekuje gotowości do przewozów wojskowych.
Źródła: PKP Cargo, Portal Telewizji Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X