Karol Nawrocki: Podpisałem ustawę, obniżki na stacjach mają nastąpić od razu
„Od miesięcy domagam się rozwiązań, które mają prowadzić do realnego obniżenia kosztów paliw. Wszyscy pamiętamy te kampanijne obietnice. Tylko nas wybierzcie, a benzyna będzie po 5,19. Obecny premier przekonywał, że wie jak to zrobić i że to jest jedna prosta decyzja. Że wystarczy obniżyć podatek VAT. Dziś jednak tych prostych decyzji jakoś nie może podjąć, a zamiast tego zasłania się ustawą” – mówił podczas dzisiejszego orędzia prezydent Karol Nawrocki, który podjął decyzje o podpisaniu ustawy o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych.
Czy będzie nas stać, żeby zatankować samochód? Czy wystarczy na prąd? Czy zimą wystarczy na gaz, na węgiel, na pelet? Takie pytania zadaje sobie wiele obywateli. Pracownik jadący do pracy i właściciel firmy transportowej, który musi zatankować samochód. Zadaje je mama odwożąca dzieci do szkoły i rolnik, który jest w trakcie jesiennych prac polowych. Państwo nie może odpowiadać na te pytania kolejną polityczną awanturą. Bo od tego paliwo nigdy nie stanie się tańsze, a żaden rachunek nie zrobi się niższy. Dzisiaj ceny paliw są najwyższe, odkąd pamiętamy. Na stacjach cena benzyny przekracza 8 zł za litr, a olej napędowy przebił już 9 zł. Cena paliw wpływa na wszystko. Jest obecna w cenie chleba dowożonego do sklepu, mleka, produktów dla dzieci czy materiałów budowlanych
– mówił prezydent.
Karol Nawrocki przypomniał, że gdy trzeba było zorganizować nielegalne zaprzysiężenie wobec marszałka, zaciągać miliardowe zobowiązania na pokolenia czy wprowadzać przywileje podatkowe dla par jednopłciowych, to nie Prezydent RP nie był rządzącym do niczego potrzebny.
Teraz sytuacja się zmieniła i trwa festiwal przerzucania odpowiedzialności, który jest wyłącznie politycznym spektaklem
– podkreślił.
I dodał:
Nie pozwolę rządowi dłużej odsuwać od siebie odpowiedzialności za tę trudną sytuację. Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw. W imieniu Polaków stawiam przy tym konkretne oczekiwania. Obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej. Każda złotówka pozyskana dzięki tej ustawie musi zostać wydana na obniżenie cen paliw. Nie za miesiąc. Nie po następnej politycznej awanturze. Nie za tydzień czy dwa. Paliwo ma być tańsze teraz, a wszystkie te rozwiązania powinny obowiązywać do czasu, gdy ceny nie wrócą do poziomu bezpiecznego dla społeczeństwa. Tego będę się domagał i tego będę w imieniu Polaków pilnował. Środki muszą trafić także bezpośrednio do polskich rolników.
Prezydent Nawrocki podkreślił, że podpisując ustawę nie wycofuje swoich zarzutów dotyczących jej niekonstytucyjności, dlatego zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego o jej zbadanie w trybie następczym.
Prezydent w swoim przemówieniu odniósł się również do sytuacji gospodarczej naszego kraju.
Polska dochodzi dziś do finansowej ściany. Ostatnia agencja Moody's obniżyła Polsce rating, czyli ocenę naszej wiarygodności, na którą pracowaliśmy przez 35 lat. Efekty tej decyzji będą bolesne, bo oznaczają droższe pożyczanie pieniędzy przez państwo i niebezpieczeństwo dla wielu inwestycji. Polski cud gospodarczy zaczyna być podważany i w obliczu decyzji obecnego rządu staje się poważnie zagrożony. W ciągu ostatnich trzech lat zbliżyliśmy się do wszystkich progów ostrożnościowych, a niektóre już wprost przekraczamy. Ostrzega przed tym nawet powołana przez większość rządową rada fiskalna. Dochody z podatków są niższe od zakładanych, a dziura budżetowa po sierpniu to ponad 150 miliardów złotych. Po dobrym czasie, gdy były środki na inwestycje samorządowe, na ochronę zdrowia, na wsparcie dla rodzin i seniorów, zbliżamy się do momentu, kiedy zaczyna brakować na wszystko. Dziś nie ma środków na reakcję na rynku paliw i dla szpitali
– mówił Karol Nawrocki.
Prezydent przyznał, że spodziewam się, iż w najbliższym czasie do podpisania trafią kolejne propozycje podwyższenia nawet kilkunastu podatków.
To niebezpieczna seria. Obywatel nie może być zakładnikiem i bankomatem rządzących. A ja nie pozwolę na zasypywanie katastrofy finansowej rządu środkami wprost z kieszeni obywateli
– zapewnił.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X