Polaków może nie być na olimpiadzie. Reakcja MKOL na sprawę Piesiewicza
Międzynarodowy Komitet Olimpijski reaguje na zatrzymanie Radosława Piesiewicza. Onet dotarł do wewnętrznego listu, który otrzymali członkowie Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Są trzy scenariusze. W najgorszym przypadku możliwe byłoby nawet zawieszenie polskich sportowców.
Z opublikowanego przez Onet listu wiceprezesa PKOl Tomasza Chamera do członków PKOl wynika, że Międzynarodowy Komitet Olimpijski rekomenduje trzy rozwiązania kryzysu.
Pierwszym i najkorzystniejszym byłaby samodzielna rezygnacja Radosława Piesiewicza z funkcji prezesa komitetu. Ten temat definitywnie zamknąłby wszelkie wątpliwości MKOl wobec całej sytuacji. Trudno jednak spodziewać się, że Piesiewicz podejmie taki krok, skoro nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i przekonuje, że jest ofiarą politycznej gry” - pisze cytowany przez portal Chamera.
Jako drugie rozwiązanie Chamera wskazuje podjęcie przez organy PKOl „decyzji o zawieszeniu bądź odwołaniu prezesa”.
Pierwszym krokiem musi być spotkanie zarządu, a prawnicy podkreślają, że zarówno art. 18., jak i 21. statutu pozwalają odwołać Piesiewicza ze względu na szkody i naruszenie dobrego imienia PKOl, albo niemożność dalszego pełnienia tej funkcji” - zwraca uwagę Chamera.
Według wiceprezesa PKOl, trzeci scenariusz „najbardziej ryzykowny” – „interwencja Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego”.
Jeśli PKOl nie zdoła samodzielnie uporządkować swoich problemów, MKOl może nawet zawiesić nam prawa członkowskie, a co za tym idzie – polscy sportowcy nie mogliby uczestniczyć w igrzyskach olimpijskich, także tych młodzieżowych - pisze cytowany przez Onet Chamera.
Źródło: Republika/Onet/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X