Legenda narciarstwa wciąż walczy. Wierzy, że zaskoczy świat
Po ośmiu operacjach w ciągu trzech miesięcy Lindsey Vonn wciąż walczy o powrót do zdrowia i nie wyklucza jeszcze zakończenia kariery.
Lindsey Vonn, jedna z największych legend narciarstwa alpejskiego, wciąż dochodzi do siebie po dramatycznym wypadku, do którego doszło podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026. Amerykanka przyznała, że znajduje się „w trybie przetrwania” i nie jest gotowa podjąć decyzji dotyczącej swojej przyszłości sportowej.
Do groźnego zdarzenia doszło 8 lutego, zaledwie kilkanaście sekund po starcie w zjeździe. Vonn, która już wcześniej zmagała się z zerwaniem więzadła krzyżowego, doznała potrójnego złamania – piszczeli, strzałki i kostki. Skala obrażeń była tak poważna, że – jak sama podkreśliła – „mogła stracić nogę”, a ból był największy w całej jej karierze.
W ciągu zaledwie trzech miesięcy sportsmenka przeszła aż osiem operacji, niemal tyle, ile wcześniej przez całe życie zawodowe. To doświadczenie znacząco wpłynęło na jej podejście do przyszłości. Nie wyklucza zakończenia kariery, ale podkreśla, że decyzja podjęta teraz byłaby zbyt emocjonalna i pochopna.
Proces rehabilitacji będzie długi i wymagający. Kolejna operacja oraz rekonwalescencja sprawiają, że powrót do treningów na najwyższym poziomie może zająć co najmniej półtora roku, co oznacza, że najbliższe sezony ma praktycznie wykluczone.
Mimo to Vonn nie zamyka sobie żadnej drogi. Nie wyklucza nawet startu w igrzyskach olimpijskich w 2030 roku, kiedy miałaby 45 lat. Jak sama przyznaje, jeśli zdrowie pozwoli i wróci do pełnej formy, wciąż wierzy, że jest w stanie rywalizować na najwyższym poziomie i zaskoczyć cały świat.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X