Julia Wieniawa zdradziła swój stosunek do Kościoła: „Ciągle żal za grzechy. To mnie odstraszało”
Celebrytka opowiedziała o swojej wierze i stosunku do Kościoła. W podcaście Oliwii Nincevic Julia Wieniawa przyznała, że choć wychowała się w katolickiej rodzinie, dziś patrzy na tę instytucję z dużym dystansem.
Julia Wieniawa – influencerka, aktorka i piosenkarka, która zdobyła popularność dzięki serialowi „Rodzinka.pl”, była gościnią podcastu „Bo chcę wiedzieć” prowadzonego przez Oliwię Nincevic. W rozmowie poruszyła m.in. temat swojej religijności oraz relacji z Kościołem.
Celebrytka przyznała, że wychowała się w rodzinie wierzącej, jednak z czasem zaczęła dystansować się od samej instytucji.
„Pochodzę z rodziny wierzącej w Boga, katolickiej, chrześcijańskiej, natomiast ja miałam taki moment odsunięcia się od Kościoła. Nie do końca lubię tę instytucję. Nie podoba mi się, że te kościoły są takie zawsze wielkie, wysokie, całe w złocie. To podejście do człowieka, że ma tylko ciągle żal za grzechy, że to wszystko jest takie zawsze smutne, to mnie odstraszało jako dziecko.”
Jednocześnie podkreśliła, że z Kościołem wiąże się też ważny moment z jej młodości. Jak wspomina, to właśnie ksiądz, który prowadził lekcje religii, dostrzegł jej talent muzyczny i pomógł postawić pierwsze kroki w kierunku kariery.
„Z drugiej strony to właśnie ksiądz, który uczył mnie religii, sprawił, że w sumie trochę jestem tu gdzie jestem. Uczył gry na gitarze, poszłam do niego na parę zajęć i powiedział, że mam ogromny talent wokalny. On mi znalazł szkołę musicalową i mnie tam pchnął, a ta szkoła musicalowa była pierwszą trampoliną do castingu do 'Rodzinki.pl' i potem już poszło.”
Wieniawa wspomniała również, że w dzieciństwie była mocno zaangażowana w życie parafii. W każdą sobotę chodziła na próby chóru kościelnego, a dzień później śpiewała psalmy podczas mszy. Dziś jednak – jak przyznała – patrzy na Kościół z zupełnie innej perspektywy.
„Kościół wszedł w politykę. To sprawiło, że odsunęłam się, ale nadal wierzyłam i wierzę w Boga. Nie wiem, czy jest to pan w długich włosach z brodą, natomiast wierzę w energię, wierzę, że na pewno coś jest i śmiem twierdzić, że wszelkie religie typu buddyzm czy wierzenie w Allaha itd., to jest tak naprawdę wiara w tę całą energię, tylko trochę pod inną postacią.”
Mimo krytycznego podejścia do Kościoła aktorka podkreśliła, że duchowość wciąż odgrywa ważną rolę w jej codzienności.
„Wierzę, że jest ktoś, kto nade mną czuwa, kto mnie prowadzi. To, czego o też mnie na pewno nie wiecie - ja się modlę codziennie przed snem. Nie jest to odmawianie różańca, ale rozmawiam z moim Bogiem i zawsze zaczynam swoją rozmowę od wdzięczności za to, co mam. Wymieniam wszystko za co jestem wdzięczna w swoim życiu, a następnie z pokorą i miłością proszę o wsparcie następnego dnia albo żeby coś mi się udało.”
Źródło: instagram.com/@juliawieniawa
Źródło: Bo chcę wiedzieć, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Rośnie zadłużenie firm IT. Branżę obciąża prawie 0,5 mld zł zaległości kontrahentów
Julia Wieniawa zdradziła swój stosunek do Kościoła: „Ciągle żal za grzechy. To mnie odstraszało”
Czy Czarnek nadal będzie kandydatem PiS na premiera? Kaczyński nie pozostawia złudzeń