Steczkowska o dramatycznych chwilach: „Byłam po drugiej stronie w pewnym sensie”
To nie była zwykła kontuzja. Justyna Steczkowska po latach wraca do dramatycznego wypadku i opowiada o stanie, który – jak twierdzi – całkowicie zmienił jej myślenie o życiu i śmierci.
W rozmowie w programie „Portret” Justyna Steczkowska uchyliła rąbka tajemnicy na temat wydarzenia, które rozegrało się, gdy była jeszcze dzieckiem. Niewinny przejazd rowerem zakończył się poważnym urazem głowy i kilkudniową utratą przytomności.
Artystka nie ukrywa, że sytuacja była bardzo groźna.
Walnęłam głową mocno w beton i uszkodziło mi to czaszkę – wspomina.
Najbardziej niezwykłe okazało się jednak to, co – według jej relacji – działo się poza fizycznym ciałem. – Zdecydowanie masz świadomość, że tam leżysz, ale jesteś gdzieś indziej – opowiada, podkreślając, że miała poczucie całkowitego oddzielenia od własnego ciała.
W jej opisie pojawia się także wątek swobodnego „przemieszczania się” świadomości. – Twoja świadomość mieszka w ciele, ale możesz podróżować świadomością, gdzie tylko chcesz – dodaje.
Choć przez długi czas nie analizowała tego doświadczenia, dziś widzi w nim punkt zwrotny. Steczkowska przyznaje, że tamte chwile sprawiły, iż przestała bać się śmierci.
– Byłam po drugiej stronie w pewnym sensie. Czy to jest ta druga strona, na którą przyjdę teraz? Myślę, że tak – mówi wprost.
Dla piosenkarki śmierć nie jest końcem, lecz kolejnym etapem. – Jest to tylko przejście na drugą stronę… wszystko zależy od twojej świadomości – podsumowuje.
Źródło: instagram.com/@justynasteczkowska
Źródło: Pudelek, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Rząd nie wpuścił Kanye Westa do Wielkiej Brytanii. Festiwal z jego udziałem odwołany
Mocne słowa Płaczka o UE i rządzie: Europa nie potrafi działać, Polska traci instynkt polityczny
Steczkowska o dramatycznych chwilach: „Byłam po drugiej stronie w pewnym sensie”