Zwyciężczyni pierwszej edycji Top Model nie jest już modelką – zobacz, co robi teraz
Zwyciężczyni pierwszej edycji Top Model zniknęła z show-biznesu. Zobacz, jak wygląda jej życie 16 lat później!
Zwyciężczyni pierwszej edycji "Top Model" dziś wiedzie zupełnie inne życie. Paulina Papierska w 2010 roku oczarowała jurorów i widzów programu – Joanna Krupa, Karolina Korwin-Piotrowska, Dawid Woliński i Marcin Tyszka nie mieli wątpliwości, że to ona powinna sięgnąć po zwycięstwo. Na okładce magazynu "Glamour" pojawiła się właśnie jej twarz, a wielu wróżyło jej wielką karierę w modelingu.
Początek wyglądał obiecująco, Paulina udzielała licznych wywiadów i otwarcie mówiła o marzeniach związanych z międzynarodową karierą. Niestety, kontrakt z pierwszą agencją nie przyniósł oczekiwanych rezultatów, a kolejne próby pracy za granicą również nie wypaliły. Zaliczyła kilka kampanii reklamowych i pokazała się na pokazach polskich projektantów, ale światowy sukces pozostał poza jej zasięgiem.
Ostatecznie Papierska postawiła na życie z dala od fleszy. Przeprowadziła się do Norwegii, gdzie wiodą spokojne życie razem z mężem, Adamem Pytlą, związanym kiedyś z klubem FK Tønsberg. Para ma dwóch synów – Gabriela, który przyszedł na świat w 2017 roku, oraz Alexa, urodzonego trzy lata później.
Dziś Paulina Papierska skończyła niedawno 35 lat i prowadzi Instagram, który obserwuje 21 tys. osób. Od czasu do czasu dzieli się tam kadrami ze swojego codziennego życia, pokazując, że nawet z dala od świateł reflektorów można prowadzić pełne, szczęśliwe życie.
Źródło: instagram.com/@papierskapaulina
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Na posesji znaleziono nielegalny arsenał, alkohol i papierosy!
Zwyciężczyni pierwszej edycji Top Model nie jest już modelką – zobacz, co robi teraz
Chaos w państwie i finanse publiczne na skraju załamania. Kuźmiuk ostro komentuje w Republice