Michał Koterski ostro o reklamach alkoholu. „To nie jest przypadek” – aktor nie przebiera w słowach
Michał Koterski po raz kolejny zabrał głos w sprawie, która od dawna budzi w nim ogromne emocje. W podcaście Chillizet aktor bez ogródek skrytykował gwiazdy promujące alkohol i wskazał konkretne nazwiska.
Michał Koterski od lat otwarcie mówi o swojej przeszłości związanej z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków. Nie ukrywa, że droga do trzeźwości była dla niego trudna, a ogromne znaczenie miała w niej wiara. Tym razem aktor postanowił poruszyć temat, który – jak sam przyznaje – budzi w nim gniew i sprzeciw: udział znanych osób w reklamach alkoholu.
W podcaście „Zza kulis” na antenie Chillizet prowadzący Maks Behr zapytał go wprost, czy czuje złość wobec kolegów z branży, którzy decydują się reklamować piwo czy inne trunki. Odpowiedź była jednoznaczna.
– Tak, oczywiście, że jestem zły. Dla mnie to jest paradoks sytuacji, kiedy ja słyszę wywiady moich guru, wybitnych, wspaniałych artystów, aktorów, jak oni mówią o przemocy, o wychowaniu pokoleń, a z drugiej strony reklamują browar. No to halo, halo, albo mówimy o wychowywaniu pokoleń... To jest tylko w tym aspekcie, czy w każdym? Wiemy, co alkohol za sobą niesie – mówił poruszony aktor.
Koterski zwrócił uwagę, że wybór twarzy kampanii alkoholowych nie jest dziełem przypadku. Jego zdaniem marki celowo sięgają po osoby, które kojarzą się z autorytetem, spokojem i zaufaniem społecznym. W rozmowie padły konkretne nazwiska.
– To nie jest przypadek, że wielkie kampanie alkoholowe zatrudniają do tych reklam tak wspaniałych, wybitnych artystów, jak Adam Woronowicz, jak Adaś Małysz, Krzysztof Hołowczyc czy Wojtek Mann. To są ludzie, którzy nie są związani z żadnymi aferami, wiążą się tylko ze wspaniałymi uczuciami – zauważył.
Aktor obrazowo opisał, jak działa ten mechanizm na odbiorców reklam.
– No więc, kiedy taki facet trzyma butelkę piwka i ci mówi, że „będzie z tobą na ty”, no to przecież: „Halina, widziałaś?! Browar nie może być zły, a ty się czepiasz, że ja pięć browarów piję albo że kupiłem dziś dwanaście w cenie sześciu. No zobacz!” – dodawał.
W jego opinii cały przekaz reklamowy wokół alkoholu jest starannie zaplanowany i ma na celu jedno: ocieplić wizerunek trunków i znormalizować ich nadużywanie.
– Alkohol jest upiększany z każdej strony. Przecież to jest wszystko przemyślane, to nie jest przypadek, że akurat ci ludzie reklamują alkohol. Do tych ludzi się zwracają – podsumował Koterski.
Źródło: ChillZet, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X