Uciekła z Dubaju z synkiem. Marcelina Zawadzka tłumaczy decyzję: „Sytuacja była nieprzewidywalna”
Po kilku miesiącach życia w Dubaju Marcelina Zawadzka niespodziewanie wróciła do Polski. Dopiero teraz celebrytka zdradziła, co skłoniło ją do takiej decyzji i jak wyglądała jej podróż powrotna.
Jeszcze niedawno Marcelina Zawadzka pokazywała w mediach społecznościowych swoje życie w Dubaju. Modelka przeprowadziła się tam kilka miesięcy temu z narzeczonym Maxem Gloecknerem i synem Leonidasem. Para wynajęła dom na rok i – jak podkreślała – traktowała go jako miejsce do spokojnego przeczekania zimy.
Influencerka przyznała, że początkowo wszystko wskazywało na to, że zostaną tam dłużej.
"(...) My, przyjeżdżając tutaj kilka miesięcy temu, już zdążyliśmy się tu urządzić i traktowaliśmy ten dom jak taką naszą bazę. Pamiętacie pewnie, że odkąd wyjechaliśmy, wspominałam wam, że to takie nasze miejsce na przezimowanie".
Jak relacjonowała, mimo napiętej sytuacji w regionie codzienne życie w Dubaju toczyło się normalnie.
"Oczywiście było słychać drony i zestrzeliwanie rakiet, to oprócz tego życie toczyło się tam normalnie. Wszystko było pootwierane, a ludzie chodzili do pracy".
Ostatecznie modelka zdecydowała się jednak wrócić do Polski. Jak wyjaśniła, ogromny wpływ na decyzję miało macierzyństwo.
"Bo półtora roku temu zostałam mamą Leo i ta sytuacja tak mocno pokazała mi, że nie jestem już odpowiedzialna tylko za siebie, ale także za drugiego, małego, bezbronnego człowieka".
Dodatkowo – jak podkreśliła – niepokój budziła niepewność dotycząca dalszego rozwoju wydarzeń.
"Sytuacja na Bliskim Wschodzie była nieprzewidywalna".
Podróż do kraju zorganizowali na własną rękę, lecąc przez Egipt. Po powrocie Zawadzka zdecydowała się zatrzymać w Malborku u rodziny.
Źródło: instagram.com/@marcelina_zawadzka
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X