Lewandowska wróciła z Dubaju tuż przed wybuchami. Teraz mówi o kulisach
Po medialnych doniesieniach o napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie część internautów zaczęła dopytywać o bezpieczeństwo Anny Lewandowskiej. Trenerka przerwała spekulacje i przekazała, że jest już w Europie.
Po amerykańsko-izraelskim uderzeniu na Iran Teheran rozpoczął działania odwetowe. Ataki objęły także państwa uznawane za sojuszników Waszyngtonu i Tel Awiwu, w tym Zjednoczone Emiraty Arabskie. Celem ostrzału stał się również Dubaj — miasto popularne wśród turystów. Według napływających informacji w rejonie słychać było eksplozje, a irańskie rakiety i drony miały uderzyć m.in. w lotnisko oraz jeden z symboli miasta, Burdż Al Arab.
W tym czasie w mediach społecznościowych przypomniano sobie, że Anna Lewandowska niedawno przebywała w Dubaju i Abu Zabi w ramach wyjazdu biznesowego. Jej skrzynka odbiorcza szybko zapełniła się prywatnymi wiadomościami od zaniepokojonych fanów, pytających, czy jest bezpieczna.
Trenerka postanowiła rozwiać wątpliwości. Na InstaStories napisała:
"Kochani, tak, tak wróciłam do Europy już trzy dni temu. Dziękuję za wszystkie wiadomości i troskę. Ostatnie dni spędziłam w Dubaju i Abu Zabi w podróży biznesowej. Z ogromnym smutkiem patrzę na to, co dzieje się teraz na Bliskim Wschodzie(...) Jestem wdzięczna, że bezpiecznie wróciłam do domu. Myślami jestem z wszystkimi, których dotyka ta trudna sytuacja".
Tym samym żona Robert Lewandowski uspokoiła fanów i potwierdziła, że jej wyjazd miał charakter zawodowy, a teraz przebywa już w domu.
Źródło: instagram.com/@annalewandowska
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X