Dorota Szelągowska przeprasza Joannę Jabłczyńską. „Nie miałam prawa cię obrażać”
Afera wokół nowej odsłony „Nigdy w życiu!” doczekała się kolejnego zwrotu. Dorota Szelągowska najpierw bardzo ostro zaatakowała Joannę Jabłczyńską, a teraz przyznała, że przekroczyła granicę. Padły publiczne przeprosiny.
Spór związany z obsadą nowego „Nigdy w życiu!” wciąż wywołuje ogromne emocje. Po tym, jak Joanna Jabłczyńska ujawniła, że nie wróci do roli Tosi, do sprawy włączyła się Dorota Szelągowska, córka Katarzyny Grocholi.
Projektantka opublikowała nagranie, w którym bez ogródek skrytykowała aktorkę. W swojej wypowiedzi odniosła się zarówno do roli Tosi, jak i do zachowania Jabłczyńskiej w całej aferze.
„Asia, ty nie jesteś Tosią. Ty zagrałaś Tosię w filmie. Ja rozumiem, że ludzie cię tak postrzegają, ale nie jesteś Tosią. Tosia to jest moja historia. Patrzę od 22 lat, jak bardziej identyfikujesz się z moim życiem niż właściwie ja sama. To jest trochę creepy. (...) A teraz patrzę, jak plujesz i niszczysz osobę, która literacko stworzyła postać, dzięki której ty się stałaś znana, dzięki której jesteś w sercach ludzi. Patrzę, jak sterujesz tym wszystkim, patrzę, jaką masz niebywałą satysfakcję, jak się tym cieszysz. Po prostu patrzę na ciebie i niepokoi mnie to, że ktoś może być tak złym człowiekiem, że nie umie powiedzieć: stop. Doprowadziłaś wielu ludzi do bardzo złego stanu” — mówiła Szelągowska.
Nagranie szybko wywołało falę krytyki. Do sposobu, w jaki Szelągowska zwróciła się do Jabłczyńskiej, odniósł się również psycholog prowadzący profil „Za tropem myśli”.
„Możesz mieć rację i jednocześnie komunikować się w sposób przemocowy. Wypowiedź Doroty Szelągowskiej jest tego przykładem, jak obrona bliskiej nam osoby, wartości rodzinnych może zmienić się w publiczne poniżanie drugiego człowieka” — ocenił.
Pod jego materiałem głos zabrała sama Szelągowska. Przyznała, że kierowały nią przede wszystkim silne emocje.
„Masz rację - górę wzięły emocje - złość i bezsilność wobec setek wiadomości obrażających moją rodzinę i mnie i totalny żal, że z drugiej strony widzę satysfakcję, a nie zastanowienie się nad konsekwencjami. To straszliwie boli, tak po prostu” — napisała.
To jednak nie był koniec. Po komentarzu jednej z internautek, która zwróciła uwagę na agresywny ton wcześniejszej wypowiedzi, Szelągowska publicznie przeprosiła Jabłczyńską.
„Dziękuję za ten komentarz, bo to jest prawda. Aśka, bardzo cię przepraszam. Nie miałam prawa cię obrażać. Żadne poczucie krzywdy czy zranienia tego nie tłumaczy. Jest mi wstyd. Bardzo cię przepraszam” — napisała.
Wygląda więc na to, że po wyjątkowo ostrych słowach Szelągowska zdecydowała się wycofać z tonu, jaki przyjęła wcześniej, i spróbować zakończyć przynajmniej swoją część medialnego konfliktu.
Źródło: Instagram.com/dotindotin
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Polskie siatkarki rządzą! Szturmem wdzierają się do półfinału mistrzostw Europy
„Tak nie będzie”. Święczkowski stanowczo ws. problemów z finansowaniem TK
Polowanie na głosy. Czy migrantka zdecyduje 13 września o losach Szwecji?