Dziennikarka TVP próbowała wciągnąć Dodę w polityczny atak: "To nie jest tylko pani monolog"
Doda od miesięcy walczy o los zwierząt i nie odpuszcza nikomu – nawet celebrytom, a tym bardziej politykom. Tym razem artystka znalazła się w samym centrum polityczno-medialnej burzy. Po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim piosenkarka trafiła do studia TVP Info, gdzie — jak sama przyznała — rozmowa bardzo szybko zeszła na tory, które zdecydowanie jej się nie spodobały.
Od wielu miesięcy Dorota „Doda” Rabczewska angażuje się w sprawy związane z ochroną zwierząt. Nagłaśnia dramatyczne warunki panujące w prywatnych schroniskach, mówi wprost o tzw. „patoschroniskach” i apeluje o realne zmiany w systemie. Jak podkreśla — robi to jako obywatelka i osoba publiczna, a nie polityk.
To właśnie w tym kontekście doszło do jej spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim w Pałacu Prezydenckim. Tematem rozmów były zaniedbania w schroniskach oraz możliwe rozwiązania prawne, które mogłyby poprawić los zwierząt.
Jeszcze tego samego dnia Doda pojawiła się w programie „Trójkąt polityczny” w TVP Info. Już na wstępie wyraźnie zaznaczyła, że jej obecność w studiu ma tylko jeden cel.
Nie lubię polityki, w ogóle mnie ten świat nie kręci, brzydzę się polityką. Jestem tutaj tylko dlatego, żeby pomóc zwierzętom – powiedziała bez wahania.
Artystka dodała również, że w żadnym wypadku nie wiąże swojej przyszłości z polityką i nie planuje startu w wyborach.
Sytuacja zrobiła się nerwowa, gdy prowadząca zaczęła sugerować, że Rabczewska mogła próbować wpływać na prezydenta w sprawach stricte politycznych. Doda natychmiast zareagowała.
Nie musiałam go przekonywać. Zaprosił mnie dlatego, że zdawał sobie sprawę z sytuacji i też chce pomóc – zaznaczyła.
Chwilę później stanowczo zaprotestowała przeciwko formie rozmowy.
Nie podoba mi się taka rozmowa. Od razu mówię „stop”, ponieważ nie dam się zapędzić w taki kozi róg. Jestem osobą apolityczną – ucięła.
Kolejne minuty programu przyniosły ostrą wymianę zdań dotyczącą tzw. ustawy łańcuchowej. Doda zwróciła uwagę, że prezydent wyszedł z własną inicjatywą legislacyjną i dopytywała dziennikarkę o jej losy.
Procedują ją, czy nie? Też bym chciała wiedzieć, bo martwię się o te zwierzęta – mówiła.
Gdy prowadząca próbowała przejąć inicjatywę, artystka nie pozostała bierna.
Ale to jest rozmowa, to nie jest tylko pani monolog – skomentowała.
Na zakończenie Doda wyraźnie podkreśliła, że w sprawach zwierząt polityczne spory nie powinny mieć znaczenia.
Chciałabym, żeby politycy nie robili sobie na złość. Żeby ta ustawa prezydencka była jakkolwiek rozpatrzona – podsumowała.
Źródło: youtube.com/@tvpinfo
Źródło: youtube.com/@tvpinfo
Źródło: TVP info, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Najnowsze
SOP reaguje na informacje Republiki ws. gróźb zabójstwa Piotra Nisztora. Jest oświadczenie
TRZEBA ZOBACZYĆ!
PILNE: Czarzasty wezwany przez Tuska. O co chodzi?!
Dziennikarka TVP próbowała wciągnąć Dodę w polityczny atak: "To nie jest tylko pani monolog"