Cielecka przed sądem! Aktorka tłumaczy się z kampanii alkoholowej
Magdalena Cielecka stanęła przed sądem w sprawie głośnej kampanii, która miała naruszać przepisy dotyczące promocji alkoholu. Aktorce – podobnie jak Bogusławowi Lindzie – grozi wysoka grzywna. Na ostatniej rozprawie padły wyjaśnienia.
Sprawa, która od miesięcy elektryzuje media, dotyczy rzekomego udziału w niedozwolonej reklamie alkoholu. Akt oskarżenia przeciwko Magdalenie Cieleckiej i Bogusławowi Lindzie trafił do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieście 18 sierpnia ubiegłego roku. W grę wchodzi kara finansowa – od 10 tysięcy aż do 500 tysięcy złotych.
Proces rozpoczął się w grudniu, a w poniedziałek odbyła się kolejna rozprawa. W sądzie pojawiła się Cielecka, która nie przyznała się do winy. W krótkim oświadczeniu zaznaczyła, że nie miała intencji promowania spożycia alkoholu.
Dzisiaj mam większą wiedzę na ten temat. Nie rozróżniałam reklamy piwa od reklamy drinka, której ja stałam się częścią. [...] Pomyślałam sobie, że jest to jakiś lifestyle, który mogę pokazać, w którym mogę być wiarygodna, który mi się proponuje – mówiła przed sądem.
Aktorka podkreślała, że z jej perspektywy była to po prostu współpraca komercyjna, w której odegrała powierzoną jej rolę. Dopytywana przez obrończynię przyznała, że nie miała informacji o harmonogramie publikacji materiałów z jej udziałem.
Wiedziałam, że klient będzie używał tych materiałów po mojej akceptacji. [...] Do mnie należało zaakceptowanie wyglądu, layoutu. [...] Natomiast gdzie później, w jaki sposób, w jakiej częstotliwości i w jakim trybie będą publikowane te posty, nie wiedziałam. Nie miałam takiej wiedzy – tłumaczyła.
Kilka dni temu, 9 lutego, zeznawał także przedstawiciel agencji odpowiedzialnej za realizację kampanii. Jak przyznał, Cielecka wywiązała się ze swoich zobowiązań, a jej menedżerka zabiegała o wprowadzenie do umowy zapisów dotyczących odpowiedzialności i ewentualnych kar.
Na ostatniej rozprawie zabrakło natomiast Bogusława Lindy. Sąd ogłosił przerwę w postępowaniu do 12 marca.
Źródło: PAP, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X